Nienawiść źle wpływa na jasność umysłu. Wiedzą o tym wszyscy. No, prawie wszyscy. Na pewno nie wiedzą jednak w Gazecie Wyborczej.
Najsłynniejszym polskim adwokatem jest ostatnio Marcin Dubieniecki. Lecz nawet kulawy pies z GW czy TVN nie zainteresowałby się nim, gdyby nie fakt, że jest.... No właśnie, kim jest? Okazuje się, że w Gazecie Wyborczej został nawet mianowany zięciem... Jarosława Kaczyńskiego. Tak, tak. Tego, który nie ma żony i dzieci. Ponieważ jednak w tym roku są wybory, a Jarosław Kaczyński jest czołowym graczem politycznym, więc trzeba go połączyć z podejrzanymi jakoby interesami Marcina Dubienieckiego.
Tekst jest krótki, przeto pozwolę sobie przytoczyć go w całości:
"Marcin Dubieniecki, mąż Marty Kaczyńskiej, zarejestrował na siebie spółkę MD Invest Group, która faktycznie należy do skazanego za kierowanie grupą przestępczą Tomasza M. ps. "Matucha" - ujawnia "Gazeta Wyborcza". Dziennikarze dotarli do osób, dzięki którym udało się poznać niezbyt chlubną przyszłość człowieka, któremu pomaga adwokat."Matucha" zna wielu wpływowych ludzi. Ponoć niektórym osobom ze świecznika załatwiał luksusowe samochody po niskich cenach. Jednak zszargał sobie opinię, bo trafił do więzienia i dlatego teraz próbuje firmować swoje interesy nazwiskiem zięcia Jarosława Kaczyńskiego".


Komentarze
Pokaż komentarze (16)