Wysoko cenię sobie obu panów, choć zasadniczo z różnych powodów.
Igor Janke zasługuje na szacunek za Salon24.pl. Koniec, kropka. Wielokrotnie u Igora drażniła mnie zachowawczość bądź niestawianie kropki nad i, którą można odbierać nawet jako nadmierną ustępliwość. Dotyczy to zwłaszcza prowadzonych przezeń audycji. Czasami mam wrażenie, że Igor improwizuje, bo sytuacja na planie go przerosła. Drażniło mnie to, lecz jednocześnie przypominałem sobie S24 i rozgrzeszałem go z wszelkich niedoskonałości.
Aleksander Ścios zasługuje na szacunek za niesamowitą wiedzę i niebywałą dociekliwość. Jednocześnie - moim zdaniem - zdarza mu się krzywdzić innych blogerów powierzchowną bądź nawet niesprawiedliwą oceną, a także jednoznacznym dopatrywaniem się logiki zdarzeń tam, gdzie równie dobrze mogły być przypadkowe.
Z przykrością obserwowałem wielokrotnie, lecz zwłaszcza dzisiaj, wymianę zdań między oboma panami. Zupełnie zbędne - moim zdaniem - były wzajemne uszczypliwości. Obu panów lubię i nie chciałbym zagłębiać się w szczegółową analizę ich wypowiedzi, a zwłaszcza przyznawanie komukolwiek racji. Przeto jedynie bardzo proszę, obaj jesteście bardzo wartościowi, piszecie o sprawach ważnych, a często superważnych. Darujcie sobie mało istotne (moim zdaniem) wytykanie wzajemnych niedoskonałości. Pamiętajcie, że jeśli nawet start jest kiepski, to i tak liczy się przede wszystkim sytuacja na mecie.
Obu panów, a także ich zwolenników i przeciwników, w tym miejscu serdecznie pozdrawiam


Komentarze
Pokaż komentarze (10)