0 obserwujących
25 notek
10k odsłon
309 odsłon

Człowiek, który wypadał z balkonu

Wykop Skomentuj1

Paweł Laufer

Demokratycznie podsłuchiwana przez Obamę Angela Merkel, oświadczyła w rozmowie telefonicznej z Gwarantem Pokoju w Kosmosie, że prezydent Władimir Putin „jest w innym świecie”, „oderwał się od rzeczywistości”.

Nigdy tego nie jadłem, ale też mógłbym dołożyć diagnozę, że Putin pomylił szuflady i pudełka. To miłe stwierdzenia, które działają, mają moc „słuszności” w obrębie obozu. We wstępie do „Poznania chorego”, wybitny, nominowany do pokojowej nagrody nobla, Antoni Kępiński pisał, odnosząc się – jak teraz wielu publicystów w kwestii Putina – do Hitlera i ideologii nazizmu, że kryterium decydującym o czyjejś „normalności” lub „nienormalności” w grupie, społeczeństwie, narodzie, zwyczajnie, jak wiemy, jest to, czy nawet w chorym nazizmie nie odstajemy i spełniamy oby jego założenia i wymogi. Matki będą rodzić mięso na front, dzieci będą donosić na matki i wszyscy pałuczą hakenkrojc.

Stąd w „naszym” obozie nie byłbym tak beztroski i wyprostowany w rzucaniu diagnoz klinicznych. W tamtym obozie my jesteśmy niespełna rozumu, nie umiejąc taktownie zareagować na miarę ruskich oczekiwań, poza tym, że i tak całkiem śmiesznie miotamy się w sprawie putinowskiej próby odbudowy Bizancjum. Ostatecznie jesteśmy świadkami – w tym zaognieniu kolejnego starcia ludzkich fikcji i wyobrażeń o stanowieniu o świecie – starcia fikcji, do których prawomocności przekonują nas nasze egoizmy i ludzie, którym te egoizmy płacą.

Z Putinem jest inny problem, podobny do tego, jaki przypomniała mi anegdota z życia amerykańskiej sfery. Pewien skupiony na sobie bogaty jegomość wybrał się na premierę do teatru. Nieporadnie gramolił się na wykupioną drogą lożę, potknął się i wypadł przez balustradę, błaźniąc się na oczach wpływowych i nobliwych ludzi. Szczęśliwie, lub nie, nie było wysoko. Pozbierał się i maskując rumieńce wrócił na miejsce. Od tej pory pojawiał się w tym teatrze przynajmniej raz w miesiącu i umyślnie „wypadał” z loży. To zdaje się robi Putin od chwili, gdy spojrzał ponownie na Ukrainę.

 

Tekst pochodzi z bloga Pawła Laufrana stronie magazynu Kultura Enter

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale