Tak. Barakuje pewności siebie wyborcom PiS-u. Szczególnie tym młodym. Często znajdują się w środowisku ludzi popierających w większości PO i boją się przyznać do swoich poglądów. A jeżeli już ktoś się przyzna to "jeżdżą" po nim mocno i długo. Tak jest z młodymi ludźmi.
Pytam: kto doprowadził do takiego stanu, że ludzie w większości nie szanują poglądów politycznych swoich rozmówców, jeśli różnią od ich własnych?
Czy doprowadziła do tego wzajemna niechęć polityków spotykających się w programach publicystycznych?
Czemu często nie ma sporu o argumenty, a jest tylko ocenianie ludzi po tym jakie ugrupowanie polityczne popierają?
Kaczyński nie może wygrać, bo jest brzydki, wielce agresywny i w ogóle beee...? Moja nauczycielka z liceum powiedziałaby: ludzie, ogarnijcie dupy!
Czemu wyborcy popierają kandydata nie wiedząc nic o jego programie, poglądach na gospodarkę itp.?


Komentarze
Pokaż komentarze (1)