Ech po wczorajszej "Kropce..." naprawdę byłem totalnie zdumiony. Pani Fotyga powiedziała, że Pani Olejnik kłamie! Dziennikarka na siłę próbuje udowodnić, że nikt z byłą minister spraw zagranicznych nie chciał rozmawiać i nikt jej nie lubił(nota bene czy politycy powinni się lubić?). Czy wyobrażacie sobie takie słowa ze strony polityków PO? Więc gdzie jest źródło konfliktu?
Monika Olejnik jako dziennikarka prowadziła programy (lub pisała teksty) tylko w platformerskich mediach. Radio ZET, "Prosto w oczy" TVP (rzecz jasna za czasów Jana Dworaka), "Gazeta Wyborcza" i wspomniana "Kropka..." w TVN i TVN24. Może Pani Monika nie zna innego punktu widzenia. Może został on jej narzucony odgórnie?
Dlaczego Monika Olejnik tak atakuje ludzi popierających tylko jedną partię. Chciałbym przypomnieć sobie rozmowę z Radosławem Sikorskim, w której prowadząca choć raz by przerwała i podniosła głos, lecz jak żyję takiej rozmowy nie słyszałem (stan od listopada 2007). Zawsze pełna kulturka. A chyba wszyscy pamiętamy jak przebiegała rozmowa z Czesławem Bieleckim. Kandydat na prezydenta stolicy przygotował się do tej rozmowy wyśmienicie i nie pozwolił Pani Monice manipulować. Swoją drogą myślałem, że Olejnik się rozpłacze. Jednak chyba liczyłem na cud:D.
Czy w polityce ma sens robienie czegoś dla dobra Polaków? Przykład Fotygi pokazuje, że nie warto się starać, walczyć o nasza kraj. Najważniejszy i tak zostanie PR i wsparcie mediów.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)