Tomasz Dudziński w rozmowie z Małgorzatą Subotić: "Przez ostatnie miesiące, a nawet przez ostatnie dwa lata, czułem się (w PiS) trochę jak ciało obce, gdyż linia partii, która została przyjęta z nielicznymi wyjąrkami, kiedy prowadziliśmy kampanię z udziałem rzech pań minister, jak w kampanii prezydenckiej to ta linia partii nie odpowidała mi."
Być może źle zrozumiałem wypowiedź posła Dudzińskiego, ale według mnie krytykuje w niej kampanię prezydencką Jarosława Kaczyńskiego. Co więc łączy posłów PJN? Niechęć do prezesa Prawa i Sprawiedliwości?
Przedtem wydawało mi się, że chodzi właśnie o kampanię prezydencką i o retorykę, którą chcieli dalej stosować w PiS-ie obecni posłowie PJN. Ale słowa Pana Tomasza zupełnie temu zaprzeczają. A co ma pomyśleć potencjalny wyborca nowego ruchu?
-Dziwna ta nowa partia. Sama nie wie czego chce. A poza tym jest kalką PO.
Wydaje mi się, że w PJN brakuje mądrego człowieka, który mógłby to wszystko ogarnąć. Takiego jak Kaczyński, kiedy tworzył PiS. Pracy jest wiele i trzeba się bardzo wysilić, żeby zrobić coś fajnego.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)