W ostatnim tygodniu mieliśmy do czynienia z gwizdami podczas kilku wypowiedzi prezydenta RP Bronisława Komorowskiego. Czy słusznie?
Na pewno Komorowski nie popisał się dotychczasowymi decyzjami i wypowiedziami będąc na swoim stanowisku. Głównie chodzi o zaproszenie Jaruzelskiego na posiedzenie RBN, ale też wcześniejsze wypowiedzi na temat krzyża. Widać, że nowy prezydent chce pozyskać eloktorat SLD. Na twardy elektorat PiS- u i tak już nie liczy, bo TVN i Wyborcza nie są w stanie go zmanipulować. Ta strategia jest dobra, patrząc na perspektywę następnych wyborów. PO może być w stanie pochłonąć elektorat postkomunisttyczny i usunąć SLD ze sceny politycznej. Nie dziwią więc protesty ludzi prawicy, które nie chcą takiej Polski tworzonej przez PO i później również przez postkomunistów (np. Nałęcz już jest po stronie PO, a Kalisz to człowiek, który bardzo chętnie by do tej partii wstąpił).
Poza tym Komorowski odznaczył się co najmniej dziwnym zachowaniem i przemowami (zachowanie Dorna w czwartek w sejmie to w porównaniu do tego pikuś). Ostatnio odkrywczo zauważył, że w modlitwie "Ojcze Nasz" znajdują się słowa: "Odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom". Fajnie, prezydent mojego państwa zmusza mnie do przebaczania zbrodniarzom. Z tym, że ci zbrodniarze wcale nie prosili mnie o przebaczenie. Bronisław powinien po prostu powiedzieć:"odpieprzcie się od generała", a nie owijać w bawełnę i bawić się w interpretacje modlitw, które są dobrze znane katolikom. Oprócz tego posługuje się dość dziwnym tonem głosu, jakby recytował wierszyk w zerówce. Przy tym beznadziejnie gestykuluje. Po prustu doprowadza ludzi do szału.
"Mandat uzyskany w wyborach daje mandat do reprezentowania RP, nie daje autorytetu moralnego" - stwierdził Władysław Sidorowicz (PO). Zachowanie Komorowskiego jest już krytykowane w partii - matce. To, że Prezydent wywodzi się z wielce wykrztałconego i oświeconego środowiska Unii Wolności, nie upoważnia go do strofowania ludzi. Wspomniany wcześniej senator PO mówi, iż wypowiedzi prezydenta pogłębiają podziały.
Cóż, czy słusznie gwizdano na Komorowskiego? Ludzie wyrazili swoją opinię może niezbyt dobrze, ale inaczej zareagować na wypowiedzi prezydenta nie było im dane. Nie mają oni prawa głosu, aby wyrazić swoje stanowisko, co do działań najważniejszej osoby w pańśtwie. Jeśli ta osoba wygaduje głupstwa, oni reagują jak reagują.


Komentarze
Pokaż komentarze (24)