Kuqi Kuqi
528
BLOG

Sondażowe porażki PiS-u

Kuqi Kuqi Polityka Obserwuj notkę 13

W oparciu o wiele sondaży, od wyborów prezydenckich można zaobserowować spadające poparcie dla partii Jarosława Kaczyńskiego. Najwyższe notowania przypadają na kampanię wyborczą, gdy szefową sztabu wyborczego prezesa PiS była Joanna Kluzik - Rostkowska. Świetny wynik w tych wyborach tylko to potwierdził.  Wydawało się, że poparcie będzie stale wzrastało, lecz nastąpił ostry konflikt, w wyniku którego powstał PJN.

Kluzik - Rostkowska to ulubienica salonów (ale nie Salonu 24). Należy do osób liberalnych, jest za in-vitro. Idealna kandydatka na przyjaciółkę Moniki Olejnik. PiS zawsze miał swój twardy elektorat, który wynosi ponad 25%. Kampania sprawiła, że ten wynik znacznie wzrósł. Mieliśmy do czynienia ze sprowadzeniem miękkich wyborców na stronę Kaczyńskiego. Oczywiście nie obyło się bez wpadek np: Gierek to patriota. Jaki z tego wniosek: może nie da się zdecydowanie wygrać bez (chociaż drobnego) poparcia salonów.

Po katastrofie smoleńskiej mieliśmy do czynienia ze zmobilizowanym elektoratem prezesa. Jednak nie udało się wygrać, choć było blisko. To, co wydawało się tak odległe, dzieliło Kaczyńskiego o krok. Po wyborach dochodzi do zaostrzenia retoryki, w wyniku czego spada jego poparcie. PiS postawiło sobie priorytet - wyjaśnienie katastrofy. To bardzo szlachetne i dobre ze strony prezesa. Niestety zdecydował, że nie będzie podawał ręki Komorowskiemu, Tuskowi i nie będzie przychodził na posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Nie była to najlepsza decyzja.

Oczywiście Kaczyński może czuć do rządzących złość, odrazę. Niestety w takich momentach trzeba te uczucia ukryć. Wyrażanie tego, że nie poda ręki Tuskowi jest nikomo do niczego nie potrzebne. Powinien przestac się tak zachowywać, choćby dlatego, że zmniejsza do minimum szanse na wygraną swojej partii w wyborach parlamentarnych.

PiS powinno się zająć przyciąganiem młodych, tymczasem takie zachowania mogą być odbierane jako gburowate i niepotrzebne. Wg sondażu GFK Polonia dla "Rzeczpospolitej" poparcie dla partii Kaczynskiego w lipcu wynosiło 40%, a w grudniu bieżącego roku -26%.

Gdyby partii udało się zachować dobrą retorykę jednocześnie starając się wyjaśnić katastrofę smoleńską, to PiS byłby w fantastycznej sytuacji. Teraz niestety musi zadowalać 2 miejscem, a być może w przyszłości walczyc o nie z postkomunistami.

Polska Jest Najważniejsza nie zdobędzie wielkiego elektoratu. Nie ma takich ludzi, programu i podstaw jak PiS. A ich zachowanie jest coraz bardziej niekonsekwentne. Wyborcy mogą po prostu nie wiedzieć na kogo głosują: na PiS-bis czy może miękkie PO.

Kaczyński musi w najbliższym czasie zacząć przyciągać wyborców, bo ostatecznie sraci szanse na wygraną w 2011.

Kuqi
O mnie Kuqi

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Polityka