Kuqi Kuqi
403
BLOG

Piłkarskie podsumowanie roku w Polsce na wesoło

Kuqi Kuqi Rozmaitości Obserwuj notkę 1

Rok 2010 przyniósł nam niespodzianki, sukcesy, porażki. Ale przede wszystkim był to wyjątkowo dziwny rok. Skupię się może na wydarzeniach związanych z Polską.

Zaczęło się od wielkiego zbrojenia Odry Wodzisław. Najbardziej trafionym i zarazem naidziwniejszym transferem był Arkadiusz Onyszko. Znany ze swej nienawiści do gejów piłkarz nie mógł znaleźć sobie pracy na zachodzie i przyjechał do ojczyzny. Obiecał, że nie puści ani jednego gola w rundzie wiosennej, co mu się oczywiście nie udało. Po sezonie Onyszko był rozchwytywany przez najlepsze kluby. Trafił do Polonii. Podpisano kontrakt i później podczas badań okazało się, że piłkarz jest bardzo chory i potrzebuje przeszczepu. Prezes Wojciechowski oburzył się zatajeniem prawdy przez bramkarza. Tymczasem sam wyróżnił się ogromna głupotą.

I jeszcze ciekawy plebiscyt IFFHS: "Michał Żewłakow zajął czwarte miejsce w głosowaniu na najpopularniejszego piłkarza na świecie. Reprezentant Polski w plebiscycie zorganizowanym przez Międzynarodową Federację Statystyków i Historyków Futbolu (IFFHS) zebrał 53 939 głosów. W Europie zawodnika Olympiakosu Pireus wyprzedził jedynie występujący w Galatasaray Stambuł Turek Arda Turan (2. miejsce na świecie), który zebrał 91 887 głosów. Na świecie więcej od Polaka głosów zebrali tylko Carlos Alberto Pavon (1. miejsce, Honduras/Real Espana San Pedro Sula) i Mohamed Aboutreika (3. miejsce, Egipt/Al Ahly Kair). Lionel Messi, który został uznany najlepszym piłkarzem świata 2009 roku, zajął w plebiscycie 31. pozycję". Tutaj nikt sobie żartów nie robił.

Czymś najciekawszym i najzabawniejszym było czytanie "Przeglądu Sportowego". Szczególnie komentarze Kality i Dariusza Tuzimka zapadły każdemu czytelnikowi w pamięć. Obaj panowie starali się pisać o wszystkim byle nie o piłce nożnej. Najbardziej piłkarskim artykułem Tuzimka był tekst po przegraniu Barcelony w Lidze Mistrzów. Zawarł w nim wiele obelg pod adresem kibiców, piłkarzy i trenera Interu. Tuzimek i Barca to jak Olejnik i PO. Aaa jeszcze słynny wywiad z Grzegorzem Mielcarskim miał tytuł: :Wisła ucieknie, jeżeli rywale nie będą jej gonić".

Bartłomiej Grzelak, gwiazda i najlepszy drybler naszej ligi wyemigrował w lecie na Syberię. Przedtem oczywiście dał radę wbić się w pamięć Polskich kibiców i dziennikarzy. Szczególnie jednego: Wpis z Facebooka jednego z dziennikarzy sportowych, z dzisiaj: Oglądam mecz Arki, a tu telefon od Bartka Grzelaka: "Gówniarzu!" - zaczął. "Jaki gówniarzu? Jesteśmy w tym samym wieku" - odpowiadam. "Nie jesteśmy!" - przekonuje. "Jesteśmy" - twierdzę. "Nieważne!" - ucina to Bartek i dodaje: "Nas**łeś sobie we własne gniazdo! Masz prze****ne na Legii!". BOŻE, NIE! TYLKO NIE TO, TYLKO NIE BARTEK GRZELAK!

Jedną z największych zagadek była sprawa Mouhamadou Traore, który w pewnym momencie swego życia zmienił datę urodzenia. w 2004 roku było wiadome, że urodził się 16 kwietnia 1982 roku. Natomiast dziś mam informację, że przyszedł na świat 16 kwietnia 1986 roku.

Dziwna ta nasza piłka. Nie da się o niej pisać poważnie.

Kuqi
O mnie Kuqi

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Rozmaitości