Kuqi Kuqi
236
BLOG

Arsenal nie zdobędzie mistrzostwa Anglii

Kuqi Kuqi Rozmaitości Obserwuj notkę 4

Jestem o tym przekonany już od dłuższego czasu. Choć jestem ich wielkim fanem, Kanonierzy w obecnym kształcie nie są w stanie zwyciężyć w Premiership.

W zespole brak jest doświadczonego piłkarza z charakterem, przywódcy. Kogoś kto potrafi pociągnąć za sobą innych zawodników. Ostatnio w londyńskim zespole taką osobą był William Gallas. Ostatnio, to za jego czasów Arsenal był najbliżej tytułu. Stracił go w dosyć głupi sposób i na własne życzenie. Jeszcze wcześniej rolę duchowego przewodnika pełnili Thierry Henry i Patrick Vieira.

Zawodnikiem z największym autorytetem w zespole jest bez wątpienia Cesc Fabregas. Nie potrafi jednak poprowadzić drużyny do serii zwycięstw, a regularność to spory problem Arsenalu. Kapitan powinien mieć w sobie coś z wariata: skłonny do niekonwencjonalnego zagrania, zaskoczenia przeciwnika oraz umiejący zmobilizować kolegów - takiej osoby w zespole z północnego Londynu nie odnajduję (aspiruje do tej roli Alex Song; Abou Diaby też chciał być taki, ale mu nie wyszło). Jeśli klub nie jest w stanie wychować prawdziwego przywódcy - potrzebny jest transfer. Niestety, Arsene Wenger nie decyduje się na spektakularny zakup. A może powinien.

Mówi się, że w Europie najpiękniej grają Barcelona i właśnie Arsenal.  W przypadku tej drugiej drużyny widowiskowość nie przekłada się na skuteczność, tak jak to jest w tej pierwszej. Problemem są częste kontuzje najważniejszych graczy. Pod koniec roku do zdrowia powrócił Robin Van Persie i po około 2 miesiącach gry ma na swoim koncie 10 strzelonych bramek w lidze. Theo Walcott - zawodnik świetny, sprinter lecz bardzo kontuzjogenny. Fabregas, Chamakh, Vermaleen czy Fabiański nie potrafią wytrzymać dłuższego czasu bez urazu.

Transfery przed sezonem były raczej średnie. Chamakh to zawodnik nieskuteczny. Nie wiem czym się kierował menedżer, kupując go do swego  klubu. Może przypomniał sobie, jak grał Henry tuż przed transferem do Arsenalu. Koscielny, na początku pobytu na Emirates, popełniał bardzo proste błędy. Później doszedł do dobrej dyspozycji i był mocnym punktem obrony Kanonierów. Squillaci to transfer mocno awaryjny. Jest bardzo doświadczony. Sprawował się poprawnie, jak to ma w zwyczaju.

W tej chwili najlepsi zawodnicy klubu to oczywiście Fabregas, Nasri (dzisiaj nie zagra), Van Persie i Song. Jak już pisałem - brak gladiatora. Cesc wyróżnił się heroicznym zachowaniem, grając ze złamaną nogą i strzelając gola Blaugranie. Jak się okazało był to czyn tyle bohaterski, co głupi. Kapitan Arsenalu ledwo zdążył na mistrzostwa w RPA, gdzie i tak nie miał szans na grę w wyjściowej jedenastce reprezentacji prowadzonej przez Vincente del Bosque.

Zawsze byłem, jestem i będę całym sercem z Arsenalem. To klub z wielkimi tradycjami i historią. Podobają mi się jego struktury i zarządzanie (z małymi wyjątkami). Jednak wiem, że na tę chwilę Arsenal nie jest w stanie zdoybyć mistrzostwa Anglii. W dzisiejszym meczu z Barcą - oczywiście nie są faworytem. Mimo wszystko, trzymajmy za tych chłopaków kciuki, bo są naprawdę ciekawi. :)

Kuqi
O mnie Kuqi

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Rozmaitości