No tak, gorączka trwa. Nie ukrywam, że o bilety starałem się już wczoraj, ale nie wytrzymałem. Zacząłem się starać znowu, dzisiaj o 16. Zobaczymy co z tego wyjdzie, ale łatwo nie jest. Na szczęscie zarejestrowałem się w lutym, bo miałbym jeszcze większe problemy.
Mam strategię - zapisałem wszystkie dorosłe osoby z rodziny na portalu biletowym. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
Raczej kiepsko zachowała się UEFA. Do przewidzenia było, że serwer będzie zawalony. Platini mógł się trochę postarać i zorganizować szybciej działąjący serwer. Kasy im przecież nie brakuje.
Nie wiem czy wytrzymam. Być może będę się starał o bilety jeszcze raz, nocą.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)