Legia Warszawa pokonała Ruch Chorzów w Pucharze Polski. Wynik: 2:0. Bohaterem został Ivica Vrdoljak, który strzelił obie bramki. Kapitan pokazał, że jest sercem drużyny. Ivica jest jednym z najlepszych obcokrajowców w lidze, co stara się udowadniać w każdym meczu. W głownej mierze dzięki niemu, udało się zminimalizować złe nastroje po porażce ze Śląskiem na Łazienkowskiej.
Największą bolączką stołecznego zespołu jest obrona. Inaki Astiz i Wojciech Skaba są w beznadziejnej formie. W poprzednich sezonach to Legia słynęła ze świetnej obrony. Podstawa to dobry golkiper. Pierwszy raz od wielu lat brakuje takiego człowieka. Mucha, Fabiański, Boruc byli wymieniani jako jedni z najlepszych bramkarzy w ekstraklasie. Potencjalnego następcy brak. Marazm na tej pozycji najlepiej ukazuje to, ze Skaba wystąpił w meczu z Ruchem po słabiutkich meczach z Polonią i Śląskiem. Czyżby Krzysztofa Dowhania pierwszy raz nos zawiódł?
Na prawej obronie nieźle sprawuje się Kuba Rzeźniczak, choć trafiają mu się głupie błędy. Wawrzyniak też dobrze sobie radzi.
Główną siłą w ataku jest Hubnik. Prezentuje się fantastycznie i jest kandydatem na gwiazdę ligi. Został powołany do reprezentacji Czech na mecz z Hiszpanią. Nie zagrał dzisiaj z powodu kontuzji mięśnia dwugłowego uda i nie wiadomo czy wyleczy się na niedzielny mecz z Bełchatowem. Obok niego rośnie wielki talent - Michał Kucharczyk. Były zawodnki Świtu coraz częściej pokazuje się z dobrej strony i utrzymuje wysoką formę. W meczu z ruchem miał kilka dobrych okazji lecz zabrakło mu szczęścia.
W pomocy współpracują Vrdoljak i Borysiuk, który strzelił piekną bramkę w ostatnim meczu ligowym. Radovic w tej rundzie jakby spuścił z tonu. Nie widać w nim tego błysku, co na jesieni. Widać, że jest w gorszej formie. Nie może go zastąpić Alejandro Cabral, który nabawił się poważnej kontuzji. Szkoda, bo Argentyńczyk był w dobrej dyspozycji m.in w meczu z Cracovią. Legia prawdopodobnie nie wykupi go. Tak więc prawdopodobnie jest to koniec tego piłkarza na Łazienkowskiej.
Manu to ktoś, kto nie nadaje się nawet do gry w ekstraklasie. Od początku sezonu nie pokazał nic sensownego. Jest najsłabszym punktem drużyny. Łata dziurę w pierwszym składzie. Gdyby Skorża miał kogoś na jego pozycję, to już dawno by go w Legii nie było. Gra przewidywalnie, nie w tempo. Nie potrafi dobrze przyjać piłki i zabrać się z nią. Nawet wyjścia na pozycję mu nie wychodzą. A przecież zapłacono za niego tyle kasy.
Ławka rezerwowa: wyróżnia się na niej Takesure Chinyama. On jest nawet gorszy od Manu. Wstyd mi, że kiedykolwiek był królem strzelców ekstraklasy. Rafał Wolski - młody talent i jedna z największych nadziei Legii. Fajnie zagrał ze Śląskiem. Chłopak walczy.
Nie ma Rybusa, Cabrala, Choto, Szałachowskiego.....................................
To takie pierwsze podsumowania. Co będzie dalej. Legia pewnie nie zdobędzie mistrzostwa. Ale atmosfera Łazienkowskiej rekompensuje wszystko.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)