Adam Małysz swoją wypowiedzią wywołał dużo szumu. Jestem pewien, że będzie kiedyś żałował swojej wypowiedzi. Mimo to, powinniśmy oddać mistrzowi to, co jest mu należne. Dlatego nie zgolę wąsa i z zaciekawieniem będę oglądał sobotnie show, chociaż tego typu imprez nie lubię. Adam był, jest i będzie absolutnym sportowym fenomenem. Niezależnie od tego co powie i z kim będzie sympatyzował.
Dzięki niemu przez ponad dziesięć lat siedziałem w zimowe weekendy przed telewizorem i kibicowałem Małyszowi. To człowiek, który wypromował nasz kraj na cały świat. Dzięki niemu przeżyłem niesamowite emocje, których już prawdopodobnie nie doznam nigdy. Tak jak wczoraj pisalem, Malysz jest człowiekiem, kóry zawsze łączył nasz naród. Niech więc teraz też tak będzie.
Tak więc z przyjemnościa zawiadamiam, że nie zamierzam zgolić mego wąsa. Mało tego, jestem skłonny jechać do Zakopanego, żeby Adama po raz kolejny na żywo i być może po raz ostatni, zobaczyć. Bez politycznych uprzedzeń. Tylko po to, aby pożegnać wielkiego mistrza, wielkiego Polaka.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)