„ Ludzie są głupi, nie źli.
Zło zakłada jakąś moralną determinację, jakiś zamiar i pewną myśl. A głupiec nie pomyśli, ani się nie zastanowi. Działa instynktownie, jak zwierzę, przekonany, że robi dobrze, że zawsze ma rację, dumny, że przypierdala, za przeproszeniem, każdemu, kto widzi mu się inny od siebie samego. Źli mają jakieś miejsce na świecie, zbyteczni się tylko skończeni głupcy.” Carlos Ruiz Zafón
Carlos - no niby tak, ale jednak...nie.
Ciasny umysł musi postawić na instynkt - jedyny GPS. Kaleki, ale formuła ruchu, zaistnienia - zapewniona.
Głupcy wysiadają na poboczu i z daleka ich rozpoznasz po epilepsji wobec różnicy.
Inaczej nie potrafią.
Nie ma znaczenia czy ateista, katolik, buddysta. Jeśli pogarda wobec inności zalewa usta - już wiesz...
Ale istnieją też ludzie źli, tak z definicji. Swobodnie dysponują wiedzą, co złe i dobre - ale z premedytacją stawiają na zło.
I nie ma znaczenia czy w formule nałogu, czy autodestrukcji.
Po prostu łatwiej jest naciąć kogoś niż siebie, by ten właściwy ból nie zagościł w jaźni.
"Sztuka mądrości polega na tym, by wiedzieć co przeoczyć." A. J. Coley
Na głupotę innych, własną zawsze będziemy trafiać.
To nie problem - liczy się reaktywna postawa - także wobec własnej ignorancji.
Jednak gdy staniemy pod piersią Zła - nie mocować się z nim, bo tylko zostanie nam uśmiech na zawsze....
Moralna determinacja Zła kosi wszystko jak kombajn bez kierowcy.
Pozostaje jedno.
"Przeoczyć"....
Zostawiając w pamięci desygnaty ...przeoczonego...
Bo istnieją ludzie głupi, ale i źli...
Inne tematy w dziale Rozmaitości