Rozwodzimy się co jakiś czas nad mizerią polskich szos, nad nieistniejącymi autostradami, które od razu są budowane za wąskie. Już za Gierka budowano DWU-pasmówki. Dziś trzydzieści lat na oko później nasze kolejne władze pokazują mizerię tego państwa i administracji nie wybiegającej myślą w przyszłość i budują wielkie osiagnięcia polskiej myśli drogowej - nędzne dwupasmówki, w tym jedną BEZ stacji benzynowej.
Nie o tym jednakowoż chcę napisać. Poza tmi szosami między aglomeracjami są jeszcze drogi w samych miastach. Czy zauważacie z miesiąca na miesiąc coraz wiekszy ruch? Czy po wakacjach okazuje się, że wasz znajomy korek jest o kilkaset metrów dłuższy?
Czy zauważacie, że miasta dają pozwolenia na budowę osiedli, ale nie budują do nich dróg. Nie planują ich nawet. Pozwolę sobie dać znany mi przykład WIlanowa w Warszawie. Codzienie obok przejeżdżam. To będzie osiedle wielkości połowy Ursynowa, kiedy dojdzie budowa do Powsina. I czy powstała choć jedna droga? A skąd. Poszerzają od roku chyba al. Wilanowską, ale ślmaczy się to jak wszystko w tym mieście od zawsze. To nie jest kwestgia HGW, czy Kaczyńskich ( choć ci zablokowali wszystko wprowadzając mode na niepodpisywanie. Nie podpisujesz, nikt się nie przychrzani, że coś wziąłeś). Cały Mokotów zaraz stanie, już jest gęsto. Trzy pasmowa Wisłostrada stoi tu i ówdzie.
Ale porzućmy wielkie miasto. Pojedźmy 10 kilometrów na południe do Konstancina. Dochodzi do tej dziury dwupasmówka, także zbudowana przez Gierka. Przed Konstacinem zaczyna się korek. I ciagnie sie przez całe miasto, w obie strony. I czy władza robi z tym cokolwiek? No nie robi.
Dlaczego nhie robi? Wydaje pozwolenia na budowę osiedli na około uzdrowiska, ale po co zajmować się drogami... Domy są, ludzie zadowoleni. Tylko z trych domów nie da sie donikąd dojechać.
Swoja drogą ciekawe, że największe skupisko bogaczy i wpływowych ludzi nie potrafi wpłynąć na dennego burmistrza. I może to jest problem - że władze wszystkich miast w których mieszkamy nie sa nigdy, z niczego rozliczane. Bo czy Kaczyński był z nieudolności rozliczony? Nie. Czy HGW ktokolwiek rozliczy? Czy którykowliek znany wam burmistrz był z czegokolwiek rozliczony ( poza łapówkami)? Na mój gust nie był. I wie taki/taka, że są bezkarni.
Wydają pozwolenia, ale doprowadzają do paraliżu całego ruchu.
Czy nie powinno byc przepisu, że nie wolno rozpocząć budowy, dopóki nie ma nowych dróg? No tak, ale wtedy nie wyda się pozwoleń, bo miasto dróg nie zbuduje...
Proszę zobaczyć znowu przykład stolicy - dwie arterie ratujące w pewnym sensie Warszawę przez zawałem zbudował tow. Gierek, tak chętnie opluwany przez tych i owych. A jakby wyglądał ruch na południe, gdyby nie on? Ile dwupasmówek udało sie od zera zbudować od tamtych czasów?
Wieś przenosi sie do miast, deweloperzy zrobią wszystko, żeby osiedle stanęło, władze im na to pozwolą i się zatyka. A deweloperzy budują domy tak blisko siebie, że widać ziarnka ryżu na talerzu na przeciwko. W końcu miarą sukcesu dewelopera jest jakim autem jeździ żona. Bez Bentleya może sie taka na mieście nie pokazywać. Więc tłok w osiedlu z którego donikąd się nie dojedzie. A miasto im w tym chetnie pomaga. A miara sukcesu burmistrza jest ile wyda sie pozwoleń.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)