111 obserwujących
210 notek
704k odsłony
  3728   0

Sowiecka agentura w USA

Okładka najnowszej książki Diany West
Okładka najnowszej książki Diany West

 

 

Moja notka nie jest fachową recenzją całej książki D. West. Dobrze by było gdyby napisał ją profesjonalny polski amerykanista, gdyż chyba ani sowietolog, ani też nawet historyk rosyjskiego wywiadu nie pokaże całej specyfiki warunków amerykańskich, które Dianę West sprowokowały do podjęcia tematu zdrady. Zdrady wielorako rozumianej: i jako zdradzenie przez władze USA tradycji narodu amerykańskiego opartej o ideę wolności; i jako zdradzenie idei wolnego świata na rzecz chronienia interesów krwawego reżimu sowieckiego.

Czy zdrad tych było więcej? Czy historia dwóch ostatnich dziesięcioleci nie pokazuje kontynuacji wcześniejszego wiarołomstwa amerykańskich polityków i skłonności do poświęcania idei wolności na rzecz kolejnych ideologii niosących przemoc i zbrodnię? Tylko chyba na tej płaszczyźnie można podejmować z autorką książki polemikę co do zasadności stawianych przez nią jednoznacznych tez.

 

Najnowsza książka Diany West  „American Betrayal”, czyli „Zdrada Ameryki” nie jest kolejnym bestsellerem, jakich wiele pojawia się co jakiś czas na rynku czytelniczym, lecz okazała się wstrząsem dla wielu Amerykanów. Wstrząsem intencjonalnym. Podobny przed laty wywołał chyba jedynie „Archipelag Gułag” Aleksandra Sołżenicyna. O ile jednak Sołżenicyn pokazywał wnętrze sowieckiego imperium, to książka amerykańskiej dziennikarki pokazuje eksport kadr czekistów do Nowego Świata. Obnaża manipulacje i indoktrynację USA dokonywaną przez sowiecką agenturę ulokowaną bardzo wysoko: w bezpośrednim otoczeniu kolejnych prezydentów, poczynając od F.D. Roosevelta aż do czasów obecnych.

Diana West, w oparciu o udokumentowane źródła, ujawnia systematyczną infiltrację amerykańskiej administracji przez sowiecką razwiedkę. I tylko pozornie rzecz dotyczy lat 1930-1955. Ten okres stanowi faktycznie podstawowy trzon rozważań autorki, ale jednoznacznie pokazuje ona również, że konsekwencje zdominowania wielu amerykańskich środowisk opiniotwórczych przez sowiecki system myślenia istnieją do dnia dzisiejszego. Wpływ ten okazał się na tyle trwały, by po lekturze książki D. West część z nich z niedowierzaniem nagle zaczęła zadawać dość retoryczne pytania: czy amerykańska dyplomacja stała się przedłużeniem sowieckiej strategii? Czy geneza tego uwikłania jest rzeczywiście tak długa i swoimi korzeniami sięga lat 30. XX wieku? Lektura książki jednoznacznie na to wskazuje.

Autorka, która nie jest historykiem ale znaną dziennikarką CNN, z ogromnym dorobkiem reporterskim i publicystycznym, oparła swoją setki stron liczącą książkę o precyzyjnie i szczegółowo opracowane źródła, jak np.archiwum Mitrochina, czy zbiory dokumentów z uzgodnień Bush-Gorbaczow na Malcie, a kończąc na materiałach projektu „Venona” [1].

Wskazane niżej pozycje nie wyczerpują ani całości bazy materiałowej wykorzystanej przez D. West, ani też zbiorów nadal niedostępnych dla badaczy. Jest wiele źródeł, które D. West chciała poznać i które obnażają szeroki stopień infiltrowania USA przez Rosję Sowiecką ale znajdują się one nadal w zbiorach tajnych. Część z nich wcześniej była znana niektórym historykom, ale okazało się, że w tajemniczy sposób w ostatnich latach po prostu znikła!  Z kolei materiały „Venona” są dość nowe: są to ujawnione dopiero po 1995 zdeszyfrowane teksty wysyłane do Rosji przez agentów w USA w okresie II wojny i okresie zimnej wojny (zob. przypis 1.). To właśnie na ich podstawie ujawniono wiele nazwisk z otoczenia F.D. Roosevelta i z departamentów administracji USA. Do czołowych z tej grupy należą nieznane wcześniej szerzej materiały obciążające małżeństwo Rosenbergów, którzy zdradzili Rosjanom szczegóły projektu „Manhattan” (bomby „A”). Całość raportów pokazuje natomiast głęboki stopień usadowienia się agentury sowieckiej we wszystkich ważniejszych strukturach zarządzania państwem w USA.

Wiele zagadnień pokazanych przez autorkę w ogóle jest nieznanych polskiemu czytelnikowi (lub znanych jest mu słabo), a biorąc pod uwagę szczegółowość przeglądu personalnego, który D. West przeprowadziła po raz pierwszy w siatce agentów sowieckich działających w USA – większość nazwisk polski czytelnik mógłby dopiero poznać.

Zapisuję tę uwagę w czasie przyszłym, gdyż na pewno warto byłoby solidnie przetłumaczyć tę książkę i udostępnić ją w całości polskiemu czytelnikowi.

Moja notka nie jest fachową recenzją całej książki D. West. Dobrze by było gdyby napisał ją profesjonalny polski amerykanista, gdyż chyba ani sowietolog, ani też nawet historyk rosyjskiego wywiadu nie pokaże całej specyfiki warunków amerykańskich, które Dianę West sprowokowały do podjęcia tematu zdrady. Zdrady wielorako rozumianej: i jako zdradzenie przez władze USA tradycji narodu amerykańskiego opartej o ideę wolności; i jako zdradzenie idei wolnego świata na rzecz chronienia interesów krwawego reżimu sowieckiego.

Lubię to! Skomentuj213 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale