Informacja, którą właśnie przeczytałem świetnie wpisuje się w scenariusz tego, co dzieje się właśnie wokół nas. Mogło się wydawać, że zbyt przesadzonym jest pytanie przez niektórych, czy Polacy zaczynają dzielić się tych już zaaresztowanych i tych, po których dopiero przyjdzie (Policja, ABW, CBA, CBŚ lub inne NKWD).
Kaczmarka posadzili, bo zbyt dużo wiedział i zbyt dużo gadał - taki wniosek nasuwa się podświadomie temu, kto oglądał ostatnio (lub czytał) wiadomości ze świata polityki.
Ale czemu chcą zamykać nawet nastolatki opisujące swoje miłosne niepowodzenia? Nie żartuję - spójrzmy na artykuł w Rzeczpospolitej...


Komentarze
Pokaż komentarze