Właśnie wróciłem z debaty w REDakcji z wyżej wymienionymi Panami. Dyskusja
dot książki Chantal Mouffe i Ernesto Laclau "Hegemonia i socjalistyczna strategia". Z tez które mogą zainteresować czytelników Salonu24 warto
wspomnieć sprzeczne opinie Palikota i Michalskiego co do przyszłości
"po Kaczyńskim". Zdaniem Palikota prawdopodobne jest dojście do władzy
bardziej niż PiS otwartej i modernistycznie nastawionej prawicy w Polsce,
choć na moje pytanie jak niby ma wygladać ta modernizacja a`la POnie dał
jasnej odpowiedzi (powiedział że nie może bo go z PO wywalą). Michalski za
to stwierdził że po PiS dostaniemy raczje bardziej prawicowy (w warstwie obyczajowej i kulturowej) i neoliberalny (gospodarczo) rząd niż PiS.
Z innych ciekawych rzeczy warto wspomnieć o opinii Palikota nt marginalizacji Rokity. Zdaniem Palikota Rokita nie ma silnej pozycji "w aparcie" (jak się wyraźił) i raczej nie ma się co spodziewać że zdobędzie jakieś
większe wypływy. Nie spotkało się to z większym zrozumieniem publiczności z tego
powodu ze w TV częście można zosbaczyć Rokite niż Tuska ale skoro Palikot twierdzi że Rokita to margines to miejmy nadzieje że wie co mówi......
Generalnie stwierdził on że większośc polityków w PO ma nastawienie liberalne w kwestiach i gospodarczych i ideowych (obyczajowych również). Gadanina "a`la Rolkita" jest wymogiem "chwili" i nastawienia prawicowych wyborców.
Zgodne, w miarę, mieli dyskutanci opinie nt strajku pięlegniarek - że Premier wpadł w pułakę jaką sam na siebie zastawił. Opowiadał przez rok o tym jak jest świetnie i dostatnio więc nie dziwne że ludzie przyszli po "swoje". W dodatku zachował się jak cham jesli chodzi o potraktowanie kobiet to nie dziwne że skonczyło się jak skończyło. Teraz zaczyna opowiadać coś o deficycie czyli w stylu wczesnego Balcerowicza więc, zdaniem np Zakowskiego, nie dziwne że strajki wybuchają.
Z ciekawostek można dodać że Palikot stwierdził że słowa o szatanach nie były przypadkowe ponieważ przed konwencją PiS zrobiło badania opinii jakie sformułowania trafią do jego elektoratu. Stwierdził on również że nic w retoryce premiera nie jest przypadkowe i zawsze ważne przemówienia są weryfikowane przed wygłoszeniem przez badania opinii.
dot książki Chantal Mouffe i Ernesto Laclau "Hegemonia i socjalistyczna strategia". Z tez które mogą zainteresować czytelników Salonu24 warto
wspomnieć sprzeczne opinie Palikota i Michalskiego co do przyszłości
"po Kaczyńskim". Zdaniem Palikota prawdopodobne jest dojście do władzy
bardziej niż PiS otwartej i modernistycznie nastawionej prawicy w Polsce,
choć na moje pytanie jak niby ma wygladać ta modernizacja a`la POnie dał
jasnej odpowiedzi (powiedział że nie może bo go z PO wywalą). Michalski za
to stwierdził że po PiS dostaniemy raczje bardziej prawicowy (w warstwie obyczajowej i kulturowej) i neoliberalny (gospodarczo) rząd niż PiS.
Z innych ciekawych rzeczy warto wspomnieć o opinii Palikota nt marginalizacji Rokity. Zdaniem Palikota Rokita nie ma silnej pozycji "w aparcie" (jak się wyraźił) i raczej nie ma się co spodziewać że zdobędzie jakieś
większe wypływy. Nie spotkało się to z większym zrozumieniem publiczności z tego
powodu ze w TV częście można zosbaczyć Rokite niż Tuska ale skoro Palikot twierdzi że Rokita to margines to miejmy nadzieje że wie co mówi......
Generalnie stwierdził on że większośc polityków w PO ma nastawienie liberalne w kwestiach i gospodarczych i ideowych (obyczajowych również). Gadanina "a`la Rolkita" jest wymogiem "chwili" i nastawienia prawicowych wyborców.
Zgodne, w miarę, mieli dyskutanci opinie nt strajku pięlegniarek - że Premier wpadł w pułakę jaką sam na siebie zastawił. Opowiadał przez rok o tym jak jest świetnie i dostatnio więc nie dziwne że ludzie przyszli po "swoje". W dodatku zachował się jak cham jesli chodzi o potraktowanie kobiet to nie dziwne że skonczyło się jak skończyło. Teraz zaczyna opowiadać coś o deficycie czyli w stylu wczesnego Balcerowicza więc, zdaniem np Zakowskiego, nie dziwne że strajki wybuchają.
Z ciekawostek można dodać że Palikot stwierdził że słowa o szatanach nie były przypadkowe ponieważ przed konwencją PiS zrobiło badania opinii jakie sformułowania trafią do jego elektoratu. Stwierdził on również że nic w retoryce premiera nie jest przypadkowe i zawsze ważne przemówienia są weryfikowane przed wygłoszeniem przez badania opinii.



Komentarze
Pokaż komentarze