. W chwilę później wydały okrzyk rozpaczy. Widok był zaiste przerażający. Wiatrak leżał w gruzach. Całą gromadą rzuciły się na wzniesienie. Napoleon, który jedynie z rzadka wychodził na przechadzkę, biegł teraz na czele. Tak, owoc ich wysiłków został zrównany z ziemią, kamienie zbierane z takim trudem leżały rozrzucone. Zwierzęta chwyciła za gardło czarna rozpacz; wszystkie stały nieruchomo, wpatrzone w gruzowisko. Napoleon dreptał w milczeniu tam i z powrotem, co chwila węsząc przy ziemi. Zesztywniał mu ogonek, którym knur zaczął szybko wymachiwać na boki, co świadczyło o intensywnym wysiłku umysłowym. Wreszcie przystanął, jakby podjął jakąś decyzję.
– Towarzysze – zaczął łagodnie – czy wiecie, kto jest za to
odpowiedzialny? Czy wiecie, kim jest wróg, który zakradł się nocą i
zniszczył wiatrak? SNOW–BALL! – zagrzmiał nieoczekiwanie. – To
sprawka Snowballa! Powodowany czystą złośliwością, knując, jak
pokrzyżować nasze plany i zemścić się za wygnanie, wśliznął się tu pod
osłoną nocy i zniweczył efekt niemal całego roku pracy.
Towarzysze,
ogłaszam wyrok śmierci na Snowballa. "Bohater Zwierzęcy Drugiej Klasy"i pół korca jabłek dla tego, kto wymierzy mu sprawiedliwość. Cały korzecdla tego, kto schwyta go żywcem!
Zwierzęta były głęboko tym wstrząśnięte, iż Snow–ball mógł się dopuścić równie podłego czynu. Rozległy się okrzyki oburzenia i każdy zaczął przemyśliwać, jak przydybać zdrajcę, gdyby kiedykolwiek pokazał się na folwarku. Niemal natychmiast odkryto w trawie opodal wzniesieniaślady świńskich racic. Ciągnęły się tylko przez kilka metrów, lecz najwyraźniej prowadziły do otworu w żywopłocie. Napoleon węszył w skupieniu i orzekł, że pozostawił je Snowball. Jego zdaniem musiał on przybyć z kierunku Foxwood.
– Nie marnujmy czasu, towarzysze! – zawołał po zbadaniu tropów. –Mamy sporo pracy. Z nastaniem świtu zaczynamy odbudowę wiatraka i będziemy ciągnąć ją przez całą zimę, bez względu na pogodę. Pokażemy temu godnemu pogardy renegatowi, że nie tak łatwo zniszczyć owoce naszego wysiłku. Pamiętajcie, towarzysze – nie będzie żadnych zmian w planach, które musimy wykonać z dokładnością co do dnia.
Naprzód towarzysze! Niech żyje wiatrak! Niech żyje Folwark Zwierzęcy!
Orwell - fragment
p.s.19.45. after action i oczywiście wszystkiemu winien Snowball . Niech zyje wiatrak . Wiwat pasztetowa.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)