Oni by chcieli, żeby się krew polała, żeby stworzyć nową rzeczywistość
Celem opozycji może być wywołanie zamieszek na ulicy – przestrzega dziennikarz. – Mówienie o rozlewie krwi i robieniu rożnych brzydkich rzeczy oznacza ze możemy mieć do czynienia z przeróżnymi prowokacjami. Są to słowa szalenie niebezpieczne. Należy je potraktować bardzo poważnie.
Największymi przeciwnikami naprawy państwa są ci, którzy boją się, że mogą na tej zmianie stracić. Zwodzą Polaków, rozsiewją strach, napuszczają nas na siebie, manipulują zagraniczną opinią o Polsce, chcą by Polacy nadal pracowali na innych.
to nie są teksty ze stanu wojennego .
Akcje protestacyjne stały się normą. Wciąga się do nich nawet szkolną młodzież.. Padają wezwania do fizycznej rozprawy z ludźmi o odmiennych poglądach. Mnożą się wypadki terroru, pogróżek i samosądów moralnych, a także bezpośredniej przemocy.
Nie można odmówić nam dobrej woli, umiaru, cierpliwości. Czasem było jej może aż zbyt wiele. Nie można nie dostrzec okazywanego przez rząd poszanowania umów społecznych. Szliśmy nawet dalej.
to jest tekst ze stanu wojennego


Komentarze
Pokaż komentarze (7)