Niełatwe ma życie Rzecznik PZPN - Agnieszka Olejkowska. Młoda rzecznik największego związku sportowego w Polsce raz po raz narażana jest przez swoich szefów na dowcipy i psikusy, z których potem musi się tłumaczyć. Niektóre są tak abrudalne, że aż niewytłumaczalne i chyba powoli Pani Olejkowskiej zaczyna brakować do tego wszystkiego cierpliwości.
Zawodowy, profesjonalny rzecznik prasowy musi robić "dobrą minę do złej gry", z jednej strony udzielając dziennikarzom niezbędnych informacji, z drugiej broniąc dobrego imienia reprezentowanego podmiotu. To też stara się robić Olejkowska, jednak czasem nie starcza jej chyba nerwów. Młoda Pani rzecznik mówiąc dosadnie nie do końca dobrze radzi sobie ze swoją rolą.
Z jednej strony - czysto międzyludzko - trzeba to zrozumieć. Jak bowiem sensownie wyjaśnić mediom samolotowe wybryki Kręciny, jak można usprawiedliwiać się w świetle ogólnonarodowej afery koszulkowej, jak w końcu tłumaczyć Grzegorza Lato z jego "dziwnych" rozmów na temat pieniędzy. Istne "Mission Impossible"...
Nie do końca usprawiedliwiają jednak Panią Olejkowską absurdy fundowane jej przez przełożonych, w kontekście jej zachowań na Twitterze. Najpopularniejszy serwis, na którym niektórzy ministrowie lubią załatwić nawet sprawy rangi krajowej stał się dziś dla mnie prawdziwą kopalnią wypowiedzi rzecznik Olejkowskiej.
Jeden z jej komunikatów Eryk Mistewicz uznał nawet pół żartem, pół serio za "Twitt of the year". Nie ma się co dziwić. Rzeczniczka Olejkowska poucza bowiem na swoim profilu zwykłych śmiertelników, że nie rozumieją oni zbytnio roli, jaka stawiana jest przed rzecznikiem prasowym. Wchodzi również Pani Rzecznik w zupełnie niepotrzebne, nieprofesjonalne wymiany zdań z prowokującymi ją użytkownikami.
Co pisze Olejkowska?
Użytkownik: pani w jakis sposob wspolkreuje zdanie mediow, formulujac i przekazujac komunikaty. wiecej logiki, blagam, to nie boli.
A.O.: Mnie boli Pana naiwność...
Użytkownik: Są już kajdanki dla grzesia "godło zeszło na psy"? Twoje dni bezmózga ślicznotko też już dobiegają końca :D
A.O.: Dobrze, że Pan ma mózg. To najważniejsze...
I kilka innnych...
Oczywiście pisanie w ten sposób do niewinnej w całej sprawie kobiety zupełnie nie przystoi, jednak z punktu widzenia funkcji rzecznika prasowego wchodzenie w tego typu rozmowy nie przystoi. Cóż. Złapała Pani Olejkowska bardzo przyzwoitą funkcję, której musi się trzymać i broni swoich. Nie takiej chyba jednak metody bronienia oczekuje się momentami od osoby piastującej tak istotną funkcję...


Komentarze
Pokaż komentarze