Lextrant Lextrant
831
BLOG

Dwunastolatka o zniewalającym głosie.

Lextrant Lextrant Kultura Obserwuj notkę 6

Ma zaledwie jedenaście lat, teraz już może dwanaście. Prócz tego, że wyróżnia się urodą – gdy dorośnie będzie naprawdę piękną kobietą, jest z pozoru normalną dziewczynką. Żyje sobie w mieście, gdzie znajduje się największa polonia na świecie, czyli w Chicago. Uczy się. Spotyka się z koleżankami. I robi coś jeszcze. Coś, co ją wyróżnia na tle wszystkich swoich rówieśników. I także ludzi na całym świecie. Śpiewa.

No tak. Mnóstwo ludzi śpiewa. Wrzucają swoje klipy do Internetu i czekają na przychylne komentarze jednocześnie negatywne kasując. Jednak ona, to jest Madzia Jane, kasuje wszystkich na starcie swoim głosem. Niepowtarzalnym, który z łatwością da się rozpoznać w przyszłości spośród rzeszy niby-wykonawców.

Była w programie Eleonory DeGeneres (słynny talk-show amerykański). Widać, że jest skromną dziewuszką. Dodatkowo dała pokaz swoich umiejętności wprawiając w zachwyt wszystkich zasiadających na widowni, że aż obdarowali ją owacjami na stojąco.

A u nas, tu w Polszcze, by się wybić, zyskać sławę, rozgłos tak potrzebny, pokazują wpierw goliznę, a dopiero później raczą słuchaczy głosem. Wyjątkiem tu jest Ewa Farna. Robi zawrotną karierę śpiewając. Tylko śpiewając. Nie zaś się rozbierając. 

 

Lextrant
O mnie Lextrant

Ja z motłochu się wywodzę – wiem to dobrze. W nim jest mój początek i w nim także koniec. Wyższe sfery nie są dla mnie – jestem chłopem: Zwykłym chamem kiedy bywam na salonie. Szkoły ukończyłem – europejskie wszakże. Władam mową więc Anglików i Francuzów. Przyznam szczerze – dla mnie to nie było łatwe, Jednak miłym wyjść jest spośród chłopskich tłumów. Sztućce umiem trzymać sprawnie: nóż, widelec, I łyżeczkę, i kieliszek, szklankę, szmatkę, Którą przed posiłkiem na kolana ścielę, Aby wszystko wyglądało nader ładnie. Małe kęsy zamiast dużych jak to na wsi Bywa nieraz , kiedy dorwie się do chleba. Tu zaś przecież nie chlew lecz panowie zacni, To też umieć się zachować ciągle trzeba. Po posiłku skromnym lampka wina skromna: Pierw smakować woń należy nosem znawcy, Później wlać na język soku z winogrona I udawać, że się jest w krainie baśni. Wszystkie te reguły znam na pamięć dobrze, Temu, panem jestem przy dębowym stole. Znać niuanse mowy, postępować mądrze. Przyznam szczerze, właśnie takie życie wolę. Krew jednakże chłopa krąży we mnie stale, Ma się więc ochotę pierdnąć, beknąć, przekląć, Lecz nie mogę, nie wypada – jestem panem: Pozostaje tylko duszy, ciału więdnąć.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Kultura