6 obserwujących
175 notek
285k odsłon
  2406   0

Harkany/Węgry/-relacja

        Knajpy mieszcza sie przy glównej ulicy.Wszystkie maja ogródki i w zasadzie serwuja to samo.My polecamy restaurację-pizzerię Setany.Serwują pizzę o średnicy 60cm,z pieca opalanego drewnem.Pasty wspaniałe,a porcje są takiej wielkosci,ze w zasadzie 2 osoby moga najeść sie jedną.Przepyszne zupy-kremy.W sumie za 2000ft. mogą dobrze podjeść 2 osoby.Ale w pozostalych knajpach,ekskludując tę z hotelu Xavin jest tak samo dobrze.Bardzo tanio wychodzą posiłki z "menu dnia"czyli po miejscowemu Napi ajanlatlub tagesangebot.Wypisane na tablicach kredą.Przepyszne lody wszędzie po 120 HUF za gałke sporej wielkosci no i pyszna kawa z ciastkami.

         Teraz nasz ulubiony temat czyli wino.Otoz Harkany otaczaja góry Villanyi i na ich południowych stokach rosną winorośle.Co za tym idzie,predzej lub pózniej pojawia sie lokalne wino Villanyi.Jest to lekkie wino w porównaniu do Tokaju,ale swój urok i moc posiada.Subiektywnie najlepsza odmiana biała to półsłodkie Villanyi Tramini.Degustacja  czerwonych Villanyi Portugiese wykręca nam na drugą strone nasz kaczy dziób,wiec zostajemy przy białych.Próbowac niemniej trzeba,bo za setę liczą sobie w knajpach 150-200ft.Podejmujemy wycieczkę w celach enologicznych do serca winorośli czyli wsi Villanyi.W zasadzie to składa sie ona tylko ze stojacych przy jedynej ulicy piwniczek,gdzie mozna z rozkoszą poddać  się degustacjom,nabyc towar na wynos i coś przekąsić.Butelka dobrego trunku to wydatek 1000-1500ft.Najtańszy jaki spotkalem zas kosztowal 200ft za litr w butelce pet.

       O samym mieście Harkany nalezy dodać,ze sa w nim i Lidl i Spaar.Koło Spaara jest internetownia,gdzie liczą 200ft. za godzinę.Obowiazkowo też nalezy odwiedzić rynek koło dworca autobusowego.Mozna grzmotnac piwko bądz winko w knajpie dla miejscowych,zjeść kielbase/kaszankę na gorąco(ok 600ft) i nabyc fantastyczne kompozycje z roznych marynat w słoikach po ok. 700ft.No i popatrzeć na handlujących chińskim badziewiem...Chorwatow.

        Z innych godnych polecenia-wracajac z Villanyi warto zatrzymać sie w Siklos.Kto chce może zwiedzić gotyckie Mariagud,miejsce kultu Maryjnego.Kto zaś jest" nowoczesnym tolerancyjnym,pozbawioonym przesądow europejczykiem" pewnie znajdzie dla siebie jakiś klub dla pederastow-zboczenców.W porownaniu z Harkanami Siklos to metropolia.
          No i pozostaje kwestia Chorwacji-granica jest o 8km od Harkany i kusi.Za granicą miasteczko Donji Miholjac.Lody po 4 kuny gałka,kawa po 5 kun.Jest Billa gdzie mozna nabyc różniste lokalne produkty i wygodnie zaparkować.Zadziwia zaś brak piwa beczkowego w knajpach.Chorwacka policja graniczna puszcza obywateli Eurochlewa na dowód,mimo,ze Polska takowej umowy z Chorwacja nie ma.1 kuna to ok 50gr.

       W międzyczasie,mimo posiadania najlepszego na świecie rządu złotówka osłabiła sie do forinta.100 ft=1,65pln.Za euro Madziarzy płacą dziś ok 280ft.Złotówka również osłabiła się do korony czeskiej i podane wyliczenia z Czeskiego Cieszyna są dziś nieaktualne.
  .

Lubię to! Skomentuj14 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości