-
Jego koledzy wynajmują się starszym paniom,koniecznie bogatym.
Student dodaje prestiżu,gwarantuje uprawianie sexu z osobą obytą,schludną i kulturalną.Wiosną ma ukazać się na rynku książka prof.Kurzępy zat.”Młodzi,piękne i niedrodzy.Młodość w objęciach seksbiznesu”Socjolog stwierdza,że” mamy do czynienia z prężnie działającym systemem usług seksualnych,o którego skali nie mieliśmy dotąd większego pojęcia.”Badania prof.Kurzępy wskazują,że prostytucję uprawiają głównie studentki kierunków humanistycznych(najczęściej filologii polskiej).Przyszłe nauczycielki twierdzą w swych anonsach,że bardzo lubią dzieci.Z kolei sponsoring homoseksualny najczęściej wybierają studenci AWF-u.Jedna ze studentek mówi,że rozkłada nogi za tysiąc złotych.W jej ofercie jest seks analny,oralny ,z zabawkami,kneblowanie,wiązanie.Nie toleruje zboczeń.Są jednak i tacy ,co uprawiają sex z psami,końmi i innymi zwierzętami.Wystarczy w internecie kliknąc na pewne linki a zaraz ukazuje się np. Kasia,która” pozwoli włożyć ci wszystko i wszędzie”.Eksperymentując ,autorki tekstu,młode dziennikarki,zamieściły anons poszukującej uciech starszej kobiety.Szybko pojawilo się kilkanaście ofert.Młodzi wierzą,że ich prostytucja jest zjawiskiem przejściowym,pomagającym żyć i ustawić się.
-„Raju nie będzie”-twierdzi prof.Kurzepa.To ,co robią RUJNUJE psychikę.Bardzo trudno jest potem odbudować ją,jeżeli w ogole to możliwe.
Studentki nastawione są na szybką aborcję,boją się chorób,nie zawsze udaje się asekuracja.Zdarzaja się pobicia,ale i na to sa przygotowane.Nadia z Uniwersytetu Śląskiego ,studentka pedagogiki uważa ,że jej los leży w jej majtkach.Dlatego ogłasza się w ten sposób-„oferuję majteczki z trzydniowymi soczkami”.„Niezależnie od motywacji,dla której studenci się prostytuują,dla nas wszystkich oznacza to jedno,perspektywę,że przyszłe elity naszego kraju będą ubrudzone bagnem moralnym”-dodaje prof.Kurzępa.Ja natomiast cynicznie wołam –więcej sexu! Trudno w tej rzeczywistości nie być Adasiem M.neurotycznym inteligentnym frustratem,który trafnie i mądrze chociaz czasami wulgarnie określa rzeczywistość.Koterski stworzył bohatera klasycznego,uniwersalnego,który jest w podświadomości każdego myslącego Polaka.Marudzę na brukowce,ale podczytuję wyższą półkę prasową.Jest tych tytułów mało ,ale są.I jakoś mi smutno,gdy myślę,jak to będzie.Co prawda w Komedii Ludzkiej Balzaca też pojawiają się francuskie fircyki, podobnie u Stendhala.Robią bezwględną karierę przez łóżko.Zjawisko nienowe,znane od starożytności,miał swoich kochanków Sokrates,Petroniusz i inni.Jednak tak jakoś dziwnie się czuję i pytam samą siebie-jestem wśród ludzi czy zwierząt uczłowieczonych,dla których popęd jest najważniejszym impulsem działania.Dobrze,że mam swoje lata i nie mi doczekać się wywiadówki z panią wychowawczynią,dawną dziwką ogólniedostępną dla bogatych np. bankowców.Fajny jest ten świat!!


Komentarze
Pokaż komentarze (1)