Co się dzieje,gdy się nic nie dzieje? Otóż jest to stan nieobecny w moim kraju.Tu wciąż nadyma się wściekłość.Taka embrionalna,zaledwie zapowiadająca siebie.Jeszcze nie wiadomo o co chodzi tak dokładnie.Są podobno dwie Polski ,obie skłócone i trwa jakaś wojna polsko-polska.
Był Marsz Niepodległości.Jeśli tak nazywaja się parady z okazji uznanej i świętej daty.Marsz ten jednak od samego początku nie okazał się żadnym marszem.Stanęły naprzeciwko siebie skupiska frustratów i tak Wielkie Daty dają impuls karłom siedzącym w nas.Trawionym przez niepokój,nieobecność,niezaspokojenie.Gdybyż ktoś przyłożył się do rzeczywistej pracy nad ta fatalna partykułą,ale NIE.
Ci z prawej są ekstremalni i zasadniczy,żądają Polski niemal idealnej i bronią swoich marzeń,ci z lewej zrezygnowali z sacrum,przestali w nie wierzyć i chcą domeny wszelkiej wolności,nawet paradoksalnej.Jedni nazwali się Białymi ,inni Kolorowymi a pośrodku uzbrojeni w szyszaki panowie,którzy z racji wykonywanego zawodu musza oberwać,w która stronę się nie odwrócą.
Jak tu pogodzić takich? Nijak nie można.Absurd.Żadne nawoływanie o rozsądek nie zadziała.Jak można oczekiwać od wielbłada prostoty wyglądu? Nie można.
To co można?
No i wypowiadaja się różni różnie.A to złe wychowanie mówia,a to brak perspektyw,a to obłuda medialna.A chodniki warszawskie i opłotki maleją i kurczą się w tym czasie,dziwnym jakimś trafem,góry smieci po ulicach rozwiewa wiatr,palą się auta i hektolitry wody nie potrafią tego żaru uspokoić.
To jak dalej? Pytanie retoryczne zaledwie.
Ktoś jeszcze z rozgadanych polityków próbuje na tym ruszcie upiec własny szaszłyk.
A mi serce wali,ale tak spokojnie.Myślę ,Panie Boże,Ty tam trwasz wysoko i patrzysz.Żadnego Potopu już nie będzie,prawda?Wszystko według Twoich ustaleń,ja to brzmi naiwnie!
To co ,kolejna Bitwa Warszawska czy wojenka warszawska?
I tak myślę o poranku ,o służbach porządkowych ,o tych co im przyjdzie ten bałagan sprzątać.
I o tym myślę,że pamięć mnie nie myli.Każda rozróba ma ten sam finał.Kronika zdarzeń się syci,pogotowie ma robotę , potem sprzątaczki.
I nic nowego pod słońcem.Żebyż mości panowie wasza wściekłość coś ,takie maciupcie coś zmieniła.
Do d.. z wami i waszymi kłótniami.Zwykłe pokazy siły.Męski testosteron.
A ja PYTAM –JAKIE ZMIANY? CO ZMIENILIŚCIE?
Moim zdaniem jedynie płyty chodnikowe.
To wasza mądrość.
A władza ma się dobrze.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)