
Mamy zapewne takie wyobrażenie,że jesteśmy jako Europa pępkiem świata.E tam pępkiem.We wszechświecie to podejrzewam,że jesteśmy na obrzeżach cywilizacyjnych czymś w rodzaju amazońskiej dżungli .Istoty wyższe traktują nas jak nieudane ,zdziczałe poletko,na którym od pewnego czasu istoty dumnie zwące się ludźmi coraz dobitniej objawiają syndrom zespołu chorobowego zwanego "pseudokulturą".Uwierzyli,że są w tych próbach świetni i ambitnie dokonują autodestrukcji,przy tym są z siebie bardzo zadowoleni.
Pewna niebiańska mądra istota przyszła 2 tysiące lat temu tam na świat,niebawem ma urodziny.Oczywiście,jak większość istot madrych,ludzie zaszczuli ją a potem zamordowali.
To jeden z objawów choroby "Downa" tamtejszej populacji.
Z okazji tych narodzin składaja sobie życzenia ,mordują karpie i inne ryby,ślą sobie kartki i udają miłość ,raz w roku.Jeszcze czekaja na przemówienia zwierząt,zapominając,że zwierzęta cały rok wychodzą z podziwu,jak oni nauczyli sie mówić,te istoty zmutowane z bogami,przekonane o swej wyjątkowości.
No to ludzkie dzikie plemię,wszystkiego dobrego też życzę,mając to nieszczęście i przynależeć do tej populacji ziemskiej,chorej,dzikiej i trudnej.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)