Od rana zalewa mnie fala gniewu.Ten gniew jest zespołowy,powiedziałabym potężny.Ludzie są wściekli,jest ich dużo.
Jestem w Sopocie,gniew we mnie,gniew obok.
Potem oglądam relację sejmową.Jak masochistka,taka rasowa.Od gniewu skacze mi ciśnienie.Przy niektórych wypowiedziach myślę –kto ciebie wybierał? Matoł matoła wybiera w tej Polsce?
Wygląda,że tak.
I słyszę ,że jestem idiotką.Niejaki ornitolog od ptaków niskolecących po raz kolejny bezkarnie wyzywa.
Myślę,kiedy zamkną cię w miejscu stosownym do twoich zaburzeń?
Dzisiaj jednak wyzywanie siebie staje się pospolite.
Nieszanowanie siebie też.
Tak cholernie niezdrowo przyzwyczajam się do szemranych układzików,przepychanek,windowania kolesiów i kumpele na piedestałki i zmuszania mnie
dorosłej kury polskiej do podziwiania bylejakości.
No to wam mówię,że nie podziwiam,no to wam mówię,że nawet opluwam waszą kasę nam biedakom podprowadzaną
różnymi sposobami i nie wstydzę się życzyć,by wam ta mamona boczkami wyszła.
Dość mam w tym kraju złodziei,bezczelniaków i odgórnego buta.
Tak,gniew jest siła metamorficzną.Nie radzę bagatelizować.
Przetrwałam wiele,o wiele za dużo tutaj.
Słyszę o premiach dla sługusów,słyszę o korupcji,czytam bzdury pseudomądrali,co pieprzą głupoty,gdzie się da.
Niech was wreszcie diabli wezmą hurtem.
Polska głupoto! Polski matole! Tłuczku z karta wyborczą w paluchach! Decydujesz w dużym stopniu i dla mojego stanu.Decydujesz o moim dyskomforcie,opowiadasz się za stroną ,która wraku polskiego samolotu nie może sprowadzić do kraju,która bielmo na swoim oku nazywa strategią a swój fałsz myśleniem przyszłościowym.
Wstyd mi za was.
Nawet nie widzicie,że łajba przybiera wody.
Kłaniacie się kłamcom posadzonym sposobem na tronie.
Wmawiacie mi ,że jest ok.
Jest do dupy panie i panowie .


Komentarze
Pokaż komentarze