Patrzę na jasno pomalowane swoje paznokcie i trwam.Nie oglądam tv Trwam,ale aż za dobrze wiem,co się w niej dzieje.
A jak to jest? Mam 92 letnią głuchą jak pień matkę.Codziennie słucha i ogląda jedynie Trwam.Dla niej zdenerwowany podetkniętym mikrofonem kolejny osobnik odmawiający różaniec jest ważniejszy niż reszta świata.Powoli docieramy do takich portów.
Na co dzień mam świetną naszą rodzimą komercyjną tv.Przebiegam pilotem stacje i co widzę? Zakurzony film z 1994 z Brusem W.Dobry,ale już nudny.Na następnej jakaś panienka z dobrego domu,studentka zaoczna może pedagogiki rozkracza mi się i przechyla pewna,że właśnie na mnie to działa.Nie interesuje mnie jej obśliniony paluch grzebiący w narządzie rodnym.To przyszła mama,która tym miejscem wyda dziecko na świat i tym miejscem rozprasza uwagę.
Kolejno jakiemuś przykutemu do krzesła facetowi sadysta ucina nożem rękę i wydłubuje oczy.Idę wytrwale dalej.O! superstacja ze zmęczonymi dziennikareczkami rzekomo dobrymi.Świetne w odpowiadaniu na swoje pytania,zagłuszaniu zaproszonych gości,przerywaniu im wypowiedzi.Gdybym była facetem pewnie ciekawiłoby mnie czy sex z nimi wygląda podobnie.
Następnie manipulacja tvn,świetny ,codzienny kurs pt jak ogłupiać polactwo.
I nagle do ucha dobiega mi dyszenie.Aktor –goły-na gołej znanej aktorce kopuluje na niby lub nie na niby.To zajmuje znaczna część filmu,więcej niż istotne w tej adaptacji akurat partie dialogowe,no przestawiam dalej.I tu zgodnie z wieczorową porą jakiś zakredytowany redaktorek czy felietonista podlizuje się bandzie rządzących agentów i stwierdza autorytatywnie,że dochodzeniowcy prawdy smoleńskiej są sektą a Kaczyński człowiekiem chorym psychicznie (skąd ja to znam? Sołżenicyn? Nam nie pa daragu ,znaczit ty sumatszetszyj ,idi w psychuszku!
W końcu łapię się na tym,żę nawet dowiedziałabym się czegoś naprawdę ciekawego,bo jak kopulować raczej wiem,jak zabijać też (ile kiedyś wytłukłam karaluchów w pewnym miejscu),jak pierdzielić głupoty,he,he każdy wie.I słyszę,że w Trwam coś tam nawet wiarygodnego mówia,rozmawiają szanując się wzajemnie,pokazują rodziny,które respektują dekalog i chociaż bywa to prozaiczne,nudne,to przykuwa od czau do czasu moją uwagę.Mam świadomość ,że jest opoka,która pracuje,jest miejsce,w którym jest porządek i tego mi po prostu potrzeba.I tego nie dam sobie odebrać.
Dlatego rozumiem te 25 tysięcy maszerujących i następne jak nie więcej tych przeciwnych nieistnieniu Trwam.
DO CHOLERY! Mam gdzieś wasze głupie kanały,chociaż je oglądam,lubię ten chłam thillerów,ta sensację zgraną jak gacie
Cudzołożnika,podglądam to i owo,lecz…! Lecz nie wierzę temu,nie ufam.To nie może przysłonić mi świata,bo zwariuję,bo wywalę ten drogi telewizor w p.. za okno i cześć.
Kiedyś, latem w głuchej wsi, przetrwałam w spokoju z małym odbiornikiem radia i trzema stacjami.Było tam więcej ciekawych spraw do słuchania niż w szklanej pogodzie.W radiu pracowałam i je bardziej cenię.Uczy odpowiedzialności za słowo i celniej trafia wbrew pozorom.
Chcę Trwam,chociaż rzadko oglądam,chcę Trwam jak bastionu.Niech mnie ten „pseudoczłowieki” nie udupią do końca.


Komentarze
Pokaż komentarze