Myślę,że Papież ma mniej więcej takie same kompetencje do wypowiadania się na temat ekologii jak gazeta wyborcza w sprawach teologicznych. Oczywiscie głos Franciszka w celu przypomnienia o tym że Ziemia to dar od Stwórcy i powinniśmy żyć z nią w zgodzie bo jesteśmy skazani na tę symbiozę jest jak najbardziej oczekiwany. Ale wchodzenie w szczegółową dyskusję na temat przyczyn skażenia środowiska, oceny surowców i ich wykorzystania, wkazywania dobrych i złych źródeł energii jest niestety groteskowe w sytuacji, gdy nawet środowiska naukowe są mocno podzielone w tych kwestiach. Wydaje się to próbą podlizania europejskiej i anglosaskiej lewicy, najmocniej krytykującej Kościół za zacofanie, pedofilię, rzekomy antysemityzm,itp. itd. Wszak zieloni to niedojrzali czerwoni więc jak się doda więcej zieleni do tego dzbana to farba będzie mniej zjadliwie czerwona. Ja bym na to nie liczył. Kolor Papieża to biały i nie warto go brudzić ani zielonym ani czerwonym. Dla mnie bardziej wiarygodny jest Benedykt XVI montujacy baterie słoneczne w Vatykanie niż Franciszek ,przyjmujący w prezencie stare a więc mniej ekologiczne samochody. A swoją drogą ostatnia encyklika będzie wydana wyłącznie w formie elektronicznej czy też wycięto na nią parę drzewek?
206
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (7)