Działacze homoseksualni są oburzenie dopuszczeniem przez firmę apple aplikacji pomagającej w przezwyciężeniu skłonności homoseksualnych. Biedni homosie, czują się atakowani przez zbrodnicze treści, które są do ściągnięcia w sklepie apple.
(http://www.rp.pl/artykul/630362_Homoseksualisci-kontra-Apple.html)
Atak ten jest dla mnie niedorzeczny. Jako nie obdarzony skłonnością do oglądania się za osobnikami płci męskiej, nie mam potrzeby sięgania po literaturę skierowaną dla gejów, czy kupowania czegokolwiek skierowanego dla nich. Nawet jak przez jakieś nieszczęście natrafię na taką treść, zwyczajnie zrobi mi się niedobrze i tyle. Afery nie będą z tego robił, o ile nie jest to nachalne propagowanie homoseksualizmu wśród dzieci czy w centrum miasta podczas parady. Tak pojmuję wolność, mogę współczuć chłopcom pozbawionym wrażliwości na kobiece wdzięki, ale nie będę tez nachalnie sprawdzał treści skierowanych dla nich, czy domagał się zakazania działalności firm, wspierających homopropagande, co najwyżej mogę samemu takie firmy bojkotować, to już jest mój wolny wybór, do którego mam prawo.
Niestety homodziałecze tak nie pojmują wolności, wolność dla nich to wszystko to co jest zgodne z ich poglądami, wszystko nastawione krytycznie do nich jest złem.
Widać, też że życie homoaktywistów musi być bardzo nudne. Przecież są chyba ciekawsze rzeczy niż wyszukiwanie w sklepie internetowym aplikacji, które akurat będą mnie drażnić i robienie z tego problemu.. Chyba, że właściwie gejostwo to nie orientacja a zawód i na takim wyszukiwaniu „nieprawomyślnych” treści zwyczajnie się zarabia?
Nawet jak natrafię na nie odpowiadającą mi treść, to po prostu jej nie ściągnę. Jak ktoś ma potrzebę zaznajomienia się z aplikacją np. „101 rzeczy, które możesz zrobić z odbytem” to proszę bardzo to jego wolny wybór, mnie to zwyczajnie nie interesuje więc na to nie klikam. Podobnie z aplikacjami medycznymi – kiedy mnie to zainteresuje ściągnę sobie aplikację „jak leczyć katar w 7 dni” bo mam taką zachciankę, z drugiej strony jakiś homoseksualista może być ciekawy co tez oferuje jemu katolicka organizacja proponująca aplikację pomagającą wyleczyć się ze skłonności gejowskich i jeżeli ma taką potrzebę ma chyba prawo zaznajomić się z jej treścią. A może nie?
Dla homoaktywistów coś takiego jak wolna wola nie istnieje, nie ma wyboru, żaden z ich kolegów nie powinien sięgać po aplikacje pomagającą stać się hetero bo… właśnie dlaczego?, bo zacznie się oglądać za spódniczkami? A co w tym złego skoro z tym zacznie czuć się lepiej? Skoro widok pięknej kobiety będzie dla niego atrakcyjniejszy od zniewieściałegomężczyzny. Komu to przeszkadza?
199
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (1)