Łukasz Bardziński Łukasz Bardziński
100
BLOG

Co jest ważne

Łukasz Bardziński Łukasz Bardziński Polityka Obserwuj notkę 0

Premier dyskusje nad związkami partnerskimi przekłada na okres powyborczy. Podobno w sejmie czekają inne istotne ustawy. Warto się tylko zastanowić, czy czas przed wyborami nie jest najlepszy na dokonywanie przez polityków wyborów w kwestiach światopoglądowych.

 

Wyborca może nie wiedzieć czy lepiej jemu będzie kiedy rząd podniesie wydatki, czy kiedy je obniży, może tez wyborca nie wiedzieć co sądzi o śledztwie smoleńskim, czy niuansach polskiej polityki zagranicznej, zwyczajnie może po prostu się tymi zagadnieniami nie interesować. Może dla wyborcy być istotne tu i teraz i nic poza tym go nie interesować. W demokracji nie ma przymusu aby mieć wiedzę, dotyczącą tego jakie kompetencje ma organ do którego przedstawicieli wybieramy. Teoretycznie skończony idiota może iść do urny i wybrać swojego reprezentanta – nawet jeżeli on również będzie skończonym idiotą. Taka jest niestety demokracja.
Ale nawet skończonemu idiocie nie powinny być obojętne kwestie fundamentalne jak życie i rodzina – podstawowa komórka społeczna. Bo te zagadnienia dotyczą każdego z nas. Można być krezusem rozliczającym się z danin państwowych w rajach podatkowych i można być też wiecznym utrzymankiem opieki społecznej, wówczas takiego wyborcy kwestie fiskalne również nie obchodzą, ważne żeby państwo dawało, a skąd weźmie to już nie ważne... Ale już kwestia życia, czy funkcjonowania w społeczeństwie rodziny dotykają każdego bez względu, na statut społeczny, zawód, stan konta czy wykształcenie.

Ile warte są podatki, drogi, nawet stadiony i orliki wobec życia, wobec naszych najbliższych?

Niewiele, jeżeli nie ma życia, nie ma radości z dróg, czy wygranego przez reprezentacje meczu. Dlatego, teraz przed wyborami jest czas aby politycy stanęli przed wyborcami z otwartą przyłbicą. Powiedzieli wprost, ile warte jest dla nich życie dziecka, ile warta jest dla nich rodzina jako naturalny związek kobiety i mężczyzny. Zwykła przyzwoitość nakazuje dać wyborcom wybór pomiędzy życiem a aborcyjnym biznesem, pomiędzy rodziną a propagandą różowych celebrytów. Tu nie trzeba analiz i projektów, wystarczy zwykłe tak lub nie. A może premier pomimo sondaży gw, obawia się, że zwolennikom lewackich projektów polski wyborca powie nie, a może i tak czuje, że prędzej czy później czeka go polityczny upadek w stylu hiszpańskim. Do wyborów jeszcze trochę czasu, więc może Polacy wezmą przykład z hiszpańskich ulic i podziękują premierowi za gospodarowanie polską, zanim ten tknie się, wzorem swojego hiszpańskiego odpowiednika,  rzeczy fundamentalnych jak rodzina, małżeństwo czy życie ludzkie.

urodzony w roku 1984, marzy o świecie będącym przeciwieństwem książki Orwella, z której tytułem jego urodziny się zbiegły. Politolog, przez monarchistów uznany za przedstawiciela romantyzmu politycznego. Uwielbia poznawać świat i odkrywać pozapolityczne aspekty romantyzmu. Pisze i czyta w dużych ilościach. Najlepiej przy akompaniamencie dobrego rocka w tle.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka