Łukasz Bardziński Łukasz Bardziński
131
BLOG

Jaka cywilizacja taka rewolta

Łukasz Bardziński Łukasz Bardziński Polityka Obserwuj notkę 0

Oczywiście, nie mógłbym się powstrzymać, by nie  rozpocząć inaczej niż od parafrazy słów miłościwie nam panującego Bronisława Komorowskiego, ale nie o nim będzie ten tekst, a o narodzie wyspiarskim, lub tym co jeszcze z niego zostało.

Anglia pogrążona jest w chaosie, Londyn dewastowany i grabiony przez bandy chuliganów przypominających barbarzyńców na zgliszczach starożytnego Rzymu. Tak oto wygląda społeczeństwo obywatelskie. To czego pragnęli intelektualiści właśnie się ziściło, ludzie wzięli swoje sprawy w swoje ręce i niszczą stary porządek. Ale to nie jest wydarzenie na miarę rewolucji francuskiej czy bolszewickiej. Tam o coś chodziło, rewolucjoniści mieli wizję, do której dążyli, chociaż i w jednym i drugim przypadku były to ideologie zbrodnicze.
Tym razem jednak nie mamy do czynienia z jakąkolwiek ideologią. Co czyni konflikt jeszcze trudniejszym. To co dzieje się w Londynie, podobnie jak wcześniej wydarzenia w Hiszpanii i zapewne inne nieszczęsne zdarzenia, które nawiedzą inne państwa eurokołchozu, to efekt wychowania pokolenia bez ideologii. Jeżeli już mowa o jakichkolwiek wartościach w ich przypadku to w grę może wchodzić zwykły hedonizm. Żadne  z tej bandy dzieci państwa opiekuńczego, nie wyartykułowało jeszcze konkretnego programu, czy nawet ideologii, która miałaby naprawić tak drażniący ich dotychczas ład. Liczni newageowi prorocy opierając się na kalendarzach pradawnych kultur wieszczą koniec świata na 2012 rok. I można im teraz przyznać rację, Koniec świata jaki znamy jest całkiem bliski, a dokładnie koniec cywilizacji zachodniej. Padnie ona podobnie jak starożytny Rzym, Na skutek upadku obyczajów, obalona, przez pochodzących z mniej rozwiniętych cywilizacji, ale już wychowanych przez imperium barbarzyńców., którzy alternatyw dla obecnego porządku nie mają, bo też intelektualnie panuje w naszej cywilizacji pustka. Brak jest nowych idei, poza eko i homo izmami, które nic dobrego nie wnoszą do świata, który znamy, a który znika na naszych oczach. Prymitywna agresja, i kradzieże, to jedyne co może zaoferować społeczeństwo wychowane przez poprawność polityczną i państwo opiekuńcze. Czy można im się dziwić, przecież od zawsze mieli wtłaczane do głów, że im się należy, a kiedy okazało się, że na luksusu jednak trzeba ciężko pracować, problem postanowili rozwiązać siłowo. Ale czy można im się dziwić, odnoszę wrażenie, że europejskie rządy i elity węża, który je teraz atakuje wyhodowały na własnej piersi dokarmiając do socjalem i papką poprawności politycznej, a jednocześnie kastrując umysł ze zdolności do jakiejkolwiek refleksji.

 

urodzony w roku 1984, marzy o świecie będącym przeciwieństwem książki Orwella, z której tytułem jego urodziny się zbiegły. Politolog, przez monarchistów uznany za przedstawiciela romantyzmu politycznego. Uwielbia poznawać świat i odkrywać pozapolityczne aspekty romantyzmu. Pisze i czyta w dużych ilościach. Najlepiej przy akompaniamencie dobrego rocka w tle.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka