Łukasz Bardziński Łukasz Bardziński
531
BLOG

Karty pokazały - świński ryj z penisem i krzyżyk postawiono

Łukasz Bardziński Łukasz Bardziński Polityka Obserwuj notkę 9

Gosia Fruzińska artystka z Łodzi, postanowiła zaistnieć na salonach. Doskonale wiedziała, że salon wcale nie awansuje za dobrą muzykę, a za antypisowskie poglądy (http://www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/kojarzyc_sie_pis__to_bardzo_zle___16164), Więc wokalistka  zaatakowała twórców filmu dokumentalnego o aniołkach PiSu, że zgodnie z prawem wykorzystali jej utwór, jako tło dla wypowiedzi młodych działaczek Prawa i Sprawiedliwości, co skandalem jest!

Pani Fruzińska bulwersując się "pisowska ideologią", podkreśla, że jej osobiście  jest blisko do filozofii kabalistycznej. Chwali się, że medytuje nad kartami tarota. Mam w związku z tym pytanie do artystki. Czy wybory polityczne też podejmuje korzystając z kart?  I jak to może wyglądać. bo moim zdaniem w   uproszczeniu przebiegałoby to tak: mamy zbiór kawałków papieru, powiedzmy z domieszką plastiku ( nie miałem styczności z kartami do tarota, ale zakładam, że są  podobnie wykonane jak te do pokera) rozkładamy te kawałki papiero-plastiku na stole, myślimy sobie i patrzymy cóż nam karty pokazały. Domyślam się, że Pani Fruzińska  miała na karcie jakiegoś błazna i w związku z tym jej wybór padł na opcje niepisowską. Teraz pojawia się pytanie kolejne co znajduje się na kartach od tarota - bo jeżeli jest tam nagromadzenie błaznów, jeźdźców bez głowy i innych dziwadeł, to w takiej konstelacji, PiS, jako partia, która chyba jako jedyna korzysta z poważnego think tanku (tak zwany think tank PO już kiedyś opisywałem) i poważnie dyskutuje o Polsce nie ma żadnych szans w takich tarotowych wyborach. Uprzedzając ataki znawców tematu karcianego  - tak nie mam pojęcia o tarocie, z powodów, które powyżej przedstawiłem - zawierzanie swojego życia kartom, jest totalnie obciachowe i nadaje się na komedie. Ale nie odbieram Pani Fruzińskiej prawa do jej wierzeń, proszę bardzo niech szuka odpowiedzi na pytanie jak żyć, tylko niech to ograniczy sobie do własnego życia, a nie podejmuje wybory polityczne, których konsekwencje ponosi cały kraj. Ja głosując z kart  tarota nie korzystałem, ale patrząc na wyniki wyborów, mam wrażenie, że co dziesiąty głosujący bawił się kartami, zobaczył błazna ze świńskim ryjem i wibratorem, i... chyba nie muszę pisać jak się to skończyło.
 Tak na marginesie, to artystka nie ma złego głosu, może brakuje jej jednak pewności siebie, skoro próbuje wybić się na skróty, mówiąc to co demiurdzy salonu chcą usłyszeć.
 

urodzony w roku 1984, marzy o świecie będącym przeciwieństwem książki Orwella, z której tytułem jego urodziny się zbiegły. Politolog, przez monarchistów uznany za przedstawiciela romantyzmu politycznego. Uwielbia poznawać świat i odkrywać pozapolityczne aspekty romantyzmu. Pisze i czyta w dużych ilościach. Najlepiej przy akompaniamencie dobrego rocka w tle.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka