Łukasz Bardziński Łukasz Bardziński
539
BLOG

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy?

Łukasz Bardziński Łukasz Bardziński Polityka Obserwuj notkę 4

 Krytykować? - jak jest za co?, Dawać?- a dlaczego nie?



Dwie Orkiestry
Wyobraźmy sobie wielka szlachetną akcje, zorganizowaną ze szczerego porywu serca, akcję, w którą angażują się zarówno młodzi, jak i starzy, a wszystko po to aby nieść pomoc potrzebującym. Tak w Polsce funkcjonuje oficjalnie Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, przynajmniej oficjalnie. Bo o takiej WOŚP nam się mówi, wszystko jest piękne, spontaniczne przepełnione ciepłymi uczuciami. Większość Polaków jest zjednoczonych w jednym celu - nieść pomoc dzieciom.
Ale jest też drugie oblicze WOŚP - wielka medialna machina, pochłaniająca ogromne sumy (czas antenowy, atrakcje w stylu przelotów F16). Wszystko wygląda pięknie z zewnątrz, jest kolorowo i wszyscy są zadowoleni, jest super, ale kiedy zaczniemy jeszcze wyliczać koszty udziału w całej akcji służb mundurowych, zaangażowanie samorządów (koncerty etc.) można zacząć się zastanawiać czy “gra jest warta świeczki”, czy działając mniej medialnie, z dnia na dzień, jak chociażby Caritas czy Polska Akcja Humanitarna, efekt końcowy nie będzie lepszy?
Bo chyba o to w tym wszystkim chodzi? O pieniądze dla dzieci?
Patrząc na to co dzieje, się dookoła WOŚP, na jak określają to niektórzy - cały ten Cyrk Owsiaka, można zacząć wątpić. Może jednak WOŚP, to takie kupowanie sobie spokoju sumienia - jeden dzień w roku nie patrząc na koszty, robimy dobry uczynek i już nikt nam nic nie zarzuci. Tylko, czy nie jest to taka nasza ludzka ułomność, taka chęć  stania się dobrym człowiekiem, może?
Z drugiej strony, co w tym złego, może to dobrze, że ktoś kto nigdy w wolontariat by się nie zaangażował, raz w roku robi coś dla innych. Może w ten sposób Owsiak trafił do młodzieży i taka formę działalności rozpropagował. A osoby, dla których wolontariat to niemal codzienność, mają okazję aby podziałać w sympatycznej atmosferze. Może więc, dla tego dnia, kiedy staramy się być lepsi, zrobić coś dobrego, warto ponosić te wszystkie koszty? Brzmi obłudnie? Może, ale czy równie obłudnym nie jest ograniczanie się do krytyki? Owsiak robi, źle, ale może robi tak jak potrafi, taki jego styl. Co w tym złego? Złego w tym tyle, że z Owsiaka zrobiło się narodowego bohatera, któremu wszystko wolno. A on sam w tym wszystkim się pogubił (teksty w obronie Wałęsy, brak zezwolenia na jakakolwiek krytykę).
Owszem Owsiak robi sporo dobrego, ale robi też w sferze publicznej, wiele rzeczy szkodliwych, a my Polacy lubimy popadać w radykalizm, albo Owsiaka chemy kanonizować i złego słowa na niego powiedzieć nie można, albo przypisujemy “ojcu” WOŚP, wszelkie zło.
Osobiście staram się, podejść do tego z dystansem, dlatego brałem udział w Turnieju Siatkówki, gdzie zbierano pieniądze na WOŚP, jednocześnie propagując teksty krytyczne dla tej akcji. Bo też nie wszystko jest w niej złe, pobieganie po boisku mnie nic nie kosztowało, a może coś dobrego zrobiłem, ale uważam, też, że niejako firmując WOŚP swoją osobą mam jednak prawo wypowiadać się o akcji krytycznie, działam tam dobrowolnie i zobowiązania do obrony głównego dyrygenta nie podpisałem. Bo też nie gra się w WOŚP dla Owsiaka a dla dzieci, o tym w tym chodzi?
Tekst dedykuję Dominice, która zmotywowała mnie do wyrażenia własnego zdania, zamiast podpierać się takim, z którym zgadzam się w 90%

urodzony w roku 1984, marzy o świecie będącym przeciwieństwem książki Orwella, z której tytułem jego urodziny się zbiegły. Politolog, przez monarchistów uznany za przedstawiciela romantyzmu politycznego. Uwielbia poznawać świat i odkrywać pozapolityczne aspekty romantyzmu. Pisze i czyta w dużych ilościach. Najlepiej przy akompaniamencie dobrego rocka w tle.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka