Jeden z popularnych serwisów internetowych opublikował film, w którym mama Madzi, przyznaje się do upuszczenia córeczki. Film miał dostarczyć redakcji detektyw Rutkowski, który miał pomagać w odnalezieniu dziecka. Zastanawia mnie, czy jest jeszcze jakaś granica, którą media będą miały zamiar przekroczyć.
Media nie od dziś żywią się sensacją, nie tak dawno było głośno o dwóch showmanach, którzy skonsumowali się nawzajem, delektując się kawałkiem ciała kolegi podczas „romantycznej” kolacji. Wydawało się, że kolejne tabu przekroczono, ale można by rzec, był to idiotyzm, zrobiony przez idiotów dla idiotów. Tym razem polski serwis, zrobił jednak coś innego. Nagranie, które opublikował, dotyczyło sprawy, którą żyła cała Polska, na nagraniu jest zarejestrowana najdramatyczniejsze wyznanie matki, wyznanie, które będzie nieodłącznym cieniem podążającym za całą rodzinom Madzi. Warto się zastanowić, czy naprawdę konieczne było aby dramat matki oglądał na cały świat. Druga sprawa, to postawa detektywa, wydawać by się mogło, że to praca dla ludzi dyskretnych, a nie pozujących na celebrytów dzielących się swoją wiedzą z mediami. Czy naprawdę, newsy, które od kilkunastu godzin informują nas o sprawie Madzi nie są wystarczające? Czy potrzebne było tak dramatyczne nagranie? Komu one było potrzebne?



Komentarze
Pokaż komentarze (1)