Łukasz Bardziński Łukasz Bardziński
212
BLOG

Transfer kontrolowany

Łukasz Bardziński Łukasz Bardziński Polityka Obserwuj notkę 1
Przejście posła Gibały z PO do Ruchu Palikota, zaowocowało pomrukami o wcześniejszych wyborach. Obecna  koalicja rządząca traci szable i widmo przegranych głosowań staje się coraz bardziej realne. Realne dla koalicji PO-PSL, ale kto powiedział, że jest to jedyna możliwa koalicja?
 
Gibała żegnając się z PO i witając serdecznie z fanklubem Palikota, wypowiedział kilka zdań, które sugerowały, że idee, które go przyciągnęły do PO, teraz dostrzega u Palikotowców. Może to sygnał, że PO powinna wrócić do swoich korzeni? Może powinna zacząć uczyć się od swojego byłego asa wojny z kaczyzmem? A może po prostu powinna stworzyć z Ruchem Palikota koalicje?  
Taki polityczny mariaż jeszcze w listopadzie 2011 roku po wyborach parlamentarnych dawałby solidniejszą większość Tuskowi, niż wsparcie ludowców. Wówczas, pozostano przy koncepcji rządu PO-PSL, mając w zanadrzu straszak na Pawlaka i kolegów, w postaci aspirujących do współrządzenia partii lewicowych. 
Obecnie PSL, dość mocno zaczął się dystansować od poczynań koalicjanta z PO, sztandarowym przykładem jest tutaj spór o wiek emerytalny. W tej sytuacji Tusk, ma dwie drogi postępowania z PSLem- negocjować, rozmawiać, a może i błagać Pawlaka o wsparcie albo nieoficjalnie postraszyć ludowców. 
Można sobie wyobrazić scenkę. Tusk rozmawia z Pawlakiem przy winie i mówi: 
- koalicja słabnie, kolejni posłowie odchodzą, do tego wy nas nie chcecie wspierać, cóż będzie trzeba zrobić przyspieszone wybory. 
- my się wyborów nie boimy, elektoratu nam wystarczy by zasiąść w parlamencie – mógłby odpowiedzieć szef PSLu.
- nie boicie się przyspieszonych wyborów,? Ha, ale stanowiska dla swoich zachować byście chcieli, w końcu to taka rodzinna tradycja, tylko nie licz Waldi, że je zachowacie jak Was wyrzucę z kolaicji!!! Oj nie licz!
- Co???
- Mój drogi Januszek daje mi silniejsze wsparcie niż Ty i twoi kompanii, przykro mi musimy się rozstać….żegnam
To co powyżej przedstawiłem powyżej, w formie krótkiego dialogu, może być grą obliczoną na dłuższy czas i bezwzględnie realizowaną. Osłabienie PO, wcale nie musi wzmacniać PSLu w koalicji, ani nie musi szkodzić zachowaniu przez Platformę władzy. Z jednej strony jest groźba mniejszości parlamentarnej wspierającej rząd, a z drugiej oczekujący na współrządzenie lewicowcy. 
Arytmetyka mówi nam, że rząd PO- Ruch Palikota, będzie miał silniejszą pozycję niż obecny, w tej sytuacji nie rząd, a jego PSLowska część wydaje się najbardziej zagrożona.
Historia upadku SLD po opuszczeniu koalicji przez PSL, nie powtórzy się, z tego względu, że przed 2005 rokiem rządząca SLD stała się niemalże trędowata, przez liczne afery, obecny rząd swoją polityką miłości przyciąga kolejnych aspirantów do współrządzenia. 
Nie dziwi mnie zatem bagatelizowanie odejścia Gibały, zastanawia mnie za to, czy ruch ten nie był inspirowany przez samą wierchuszkę partii. Skoro przyjmuje się, że Solidarna Polska, to projekt ustalony przez Kaczyńskiego do spółki z Ziobrą, a przynajmniej taki, któremu Prezes PiS po cichu kibicuje, dlaczego nie przyjąć teorii spiskowej, że Gibała został „wysłany”, aby specjalnie osłabić koalicje z PSLem, a wzmocnić przyszłego koalicjanta

urodzony w roku 1984, marzy o świecie będącym przeciwieństwem książki Orwella, z której tytułem jego urodziny się zbiegły. Politolog, przez monarchistów uznany za przedstawiciela romantyzmu politycznego. Uwielbia poznawać świat i odkrywać pozapolityczne aspekty romantyzmu. Pisze i czyta w dużych ilościach. Najlepiej przy akompaniamencie dobrego rocka w tle.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka