Chciałbym, aby stał się jakiś piłkarski cud i Śląsk był po latach posuchy pierwszą Polską drużyną, która wejdzie do fazy grupowej Ligii Mistrzów. Niech grają brzydko, niech nie porywają, ale ważne, żeby awansowali. Niech w Polsce spełni się sen o kopciuszku, niech Wisła, Legia czy Lech, potentaci naszego rodzimego footballu, którzy niczym kadra Smudy mieli bez problemu ogrywać przeciwników zobaczą, że można, można bez gwiazd, można też bez hurraoptymizmu który zamiast wiać w plecy sypał piasek w tryby naszych rodzimych piłkarskich machin. Śląsk, który po zdobyciu Mistrzostwa Polski, jak powiedzą niektórzy z przypadku, bo nikt inny chyba nie chciał, jak wskazywałyby wyniki liderów, został osłabiony odejściem podstawowych graczy, Śląsk, na który nikt nie liczy, powinien sprawić niespodziankę i wywarzyć drzwi do elity. Ktoś powie, że nawet jak dostanie się do fazy grupowej, to tylko wstydu się nabawi. Pewnie tak, może nawet przejdzie do historii, jako ta drużyna w meczu z którą, Messi pobił własny rekord bramek strzelonych w jednym meczu Ligi Mistrzów. Niech się wtedy z nich śmieją koledzy z Legii i Wisły, a piłkarze Śląska odpowiedzą im wtedy również śmiechem i powiedzą – „kasa misiu, kasa”, zastrzyk gotówki za występy w Chempions League dla polskiej drużyny, mógłby trochę zamieszać w naszej lidze, tym bardziej, że nie wzbogaciliby się na tym potentaci, który od lat bezskutecznie dobijają się do tych elitarnych rozgrywek.
144
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (4)