Walka z pedofilią w Kościele, której próbuje chwycić się tracący popularność Janusz Palikot, to tylko zakłamany slogan, a politykowi nie chodzi wcale o dobro dzieci. Pedofilia jest złem i powinna być karana, niezależnie kto się jej dopuszcza.
Czy za rozsądnego uznalibyśmy człowieka, który postuluje na przykład walkę z alkoholizmem u murarzy i wykrzykuje dramatycznie, że każdego dnia, gdzieś w Polsce jakiś murarz otwiera butelkę wódki. Przecież w tym samym czasie, butelkę wódki może otwierać fryzjer, górnik, a nawet, co się zdarzało, prezydent kraju wypije co nieco przed złożeniem hołdu poległym bohaterom. I czy ktoś się zamartwiał losem tego ostatniego?
Atak na murarzy w przypadku alkoholizmu wydaje się więc pozbawiony sensu, jeżeli mamy walczyć z alkoholizmem to eliminujmy go ze społeczeństwa a nie grup zawodowych.
Podobnie jest z pedofilią. Przecież maniakalne szukanie pedofilii w sutannach jest pozbawione sensu. To nie rozwiązuje przecież problemu. Bo jednocześnie, w Parlamencie Europejskim, w garniturze paraduje człowiek, który otwarcie do pedofilii się przyznaje. Jak to więc, jest ksiądz pedofil jest zły, a Ikona Marca 68 – pedofil, to autorytet? Pedofil w sutannie jest bardziej szkodliwy od tego w garniturze? Przecież to bzdura! Taką bzdurę promuje się obecnie w Polsce. Jeżeli, pedofilię uznajemy za zło, to zwalczajmy ją zawsze i wszędzie.
Dlaczego Janusz Palikot tak nie postępuje? Dlaczego nie potępia pedofilii, tylko skupia się na pedofilach w sutannach? Podejrzewam, że zwyczajnie nie chodzi tutaj o bezpieczeństwo dzieci, a o interes polityczny. Hasła o pedofilii wśród Księży po prostu wpisują się w antykościelną nagonkę, którą pewne środowiska w Polsce coraz bardziej nasilają.
Gdyby ktokolwiek w Ruchu Poparcia Posła z wibratorem przejmował się losem dzieci, dotarłby zapewne do badań na temat wysokiego odsetka pedofilii w środowiskach homoseksualnych. Tylko, taka wiedza już nie popłaca, bo nie wpisuje się polityczne trendy.
Dlatego problem pedofilii wydaje się mało istotny, jest on ważny tylko wtedy, kiedy pozwala uderzyć w instytucję Kościoła. A co ze świeckimi pedofilami? Przecież na świecie zaczynają coraz prężniej działać, więc kto wie, czy za jakiś czas biłgorajski sztukmistrz, nie przygarnie do swojego Ruchu Poparcia „miłośników dzieci”, gdzie im będzie lepiej niż w awangardzie postępu, która chce nam budować „nowoczesną” Polskę.



Komentarze
Pokaż komentarze (20)