Poczytuję sobie " Brzemię " Jeanette Winterson
A leci to tak :
"..Wybór tematu, podobnie jak wybór kochanka ( kochanki) , jest decyzja intymną . Decyzja, ów moment , kiedy mówimy "tak " , wynika z czegoś głębszego , z rozpoznania. Rozpoznaje cię, poznaję w tobie kogoś ze snu lub z jakiegoś innego życia , a może nawet z przypadkowego spotkania w barze przed laty .
Takie przypadkowe spotkania , te zapowiedzi , wymiana spojrzeń są początkiem więzi z tematem , nieuświadamianej więzi , która czeka na światło dzienne , by ukazać swe oblicze..."
(...)
"...W moich utworach jest mnóstwo nowych wersji starych tematów .Lubię brać opowieści , które wydają nam się znane , i zapisywać je inaczej . W takim powtórnym opowiadaniu pojawiają się nowe akcenty lub nowa perspektywa , a nowy układ najważniejszych elementów wymaga wprowadzenia do istniejącego tekstu świeżego materiału..."
(...)
"...To dlatego piszę -żeby móc wciąż opowiadać tę historię . Wracam do problemów, których nie mogę rozwiązać nie dlatego, że jestem idiotką , ale dlatego , że prawdziwych problemów nie da się rozwiązać. Świat się rozrasta . Im więcej widzimy , tym więcej , jak to sobie uświadamiamy , jest do zobaczenia .
Zawsze nowy początek , inny koniec ...."
J. Winterson , Brzemię, Kraków 2006, s. 9, 10, 101.
______________________________________________________________________________
U Jeanette historia mitów splata się z historią osobistą. Wybrałam te cytaty bo są bardzo moje - pewnie także - bardzo uniwersalne. Szukamy w książkach i tworkach własnego oblicza- Siebie, " tego co przeżyte ".
Szukam i ja. Znajduję. Układam na mapce życia. Później idę dalej - po kolejną historyjkę. Zameczek z kawałków.
Jeanette ma rację - że taki świat- teatr pamięci się rozrasta- staje się przestrzenią nie do ogarnięcia i bez końca.
Ciężarem na barkach Atlasa- o tym także książka .Brzemię.
z innej bajki :
Moja własność- ale trafiła do mnie calkiem przypadkiem


Komentarze
Pokaż komentarze (32)