ukochany wierszyk Taty Janusza Głowackiego
( tak do mruczenia po robocie- gdy nie było wesoło)
Nie krytykuj , nie podskakuj,
Siedź na dupie i przytakuj.
Nie przejmuj się swoją dolą,
Bo i tak ci przypierdolą.
Nie przejmuj się swoja pracą,
Bo i tak ci gówno płacą.
Za pięć czwarta kończ robotę,
Sraj na szefa, kładź kapotę.
Tak dożyjesz starczej renty
Nawet w dupę nie kopnięty.
J Głowacki, Z głowy, Warszawa 2008, s. 21.
must be a full moon out there
:)
Cholernie lubię ten film :)


Komentarze
Pokaż komentarze (34)