Lula Lula
756
BLOG

Bijou

Lula Lula Kultura Obserwuj notkę 114

 

Trzy nie tak odległe w czasie historyjki (letnio-jesienne).

 

W moim mieszkaniu było zawsze dużo afrykańskich masek ,ale nigdy nie były moje. Pewnego dnia kupiłam sobie wykutą w hebanie maskę-twarz dziewczyny o delikatnych rysach. Amulet na rzemyczku. Spośród tych, które widziałam-ta była najbardziej ludzka. Myślę sobie :Rzeźbiarz ją znał- i już mam w głowie gotową historię.

Ale

Niepokorne dłuto ślizgnęło się .Dziewczyna ma na twarzy bliznę. Czasem w jej rysach odnajduję siebie.

Rozmawiam z kimś – ta osoba mówi- hmmm- nie wiesz kto robił tą maskę  , nie wiesz jakie intencje, nie jest dobrze nosić takie rzeczy.

Patrzę na twarz dziewczyny z blizną, a później na swoją-gładką .

Koniec- nie wiem czy będę w stanie założyć tą maseczkę kiedykolwiek jeszcze.

 

Pewne szkolenie- Lul ma na szyi naszyjniczek z turkusów –mięciutko się układa i lubię – pasuje mi.Pewna kobieta siedzi obok przy stoliku i pyta - mogę zobaczyć? –czemu nie- odpowiadam- zdejmuję i  jeszcze ciepły podaję jej.

Kobieta bawi się sznureczkiem kamyków, oplata wokół swojej szyi i ręki , oddaje.

Zakładam z powrotem-i dziwna sprawa- wszystko mi przeszkadza , łańcuszek uwiera w szyję, kamyczki stają sztorcem i uwierają niczym użądlenia skorpiona- co oplata się- obce ciało na moim ciele! Zdejmuje myk- i wkładam do kieszeni i nie zakładam więcej i nie wiem co robić.

 

Trzy. Pewien facet z obcego kraju zaczepia mnie na ulicy-kupiłam coś kiedyś u niego- mówi, że widział  tu w Polsce masę twarzy, ale z wszystkich osób zapamiętał mnie.

Kładzie mi na ręku mały talizmanik- mówi, że przyniesie mi szczęście i  że życzy mi jak najlepiej- ja również życzę panu szczęścia-odpowiadam- uśmiecham się i idę dalej.

Nie mam pojęcia czy amulet mi pomógł ( może się kiedyś jeszcze zapali:) natomiast o tym  facecie- czasem jeszcze myślę.

 

„Afrykańczyk nie chciał oglądać jej ubranej. Czym prędzej podniósł z ziemi jakieś niewinne stworzonko i umieścił je na ciele Bijou. Owad począł pełzać po nodze i Bijou znowu rzuciła się na ziemię , tarzając się nerwowo i starając się nie dotykać owada rękami.

-Zdejmijcie go ze mnie , zdejmijcie!- krzyczała, turlając się po trawie i prezentując te części ciała, po których akurat łaził owad. Ale żaden z mężczyzn nie kwapił się z pomocą . Bakijczyk odłamał gałąź i zaczął uderzać w intruza, Afrykańczyk uczynił to samo. Uderzenia  nie były silne ; łaskotały raczej niż sprawiały ból.”

(Anais Nin )

 

Bijou

 

 

 

Lula
O mnie Lula

z Watahy ****************************************************

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (114)

Inne tematy w dziale Kultura