"Nikt nie jest czarodziejem codziennie. Z tym się nie da żyć"
(Pablo Picasso)
-No i jak ci się podobało?- zapytał Wilk Miśka gdy już zmywali naczynia po biesiadzie.
Zające rozeszły się już dawno
-Bardzo - rzekł Misiu- miłe te Zajęczaki - w Rudej Baśce to się chyba zakocham- jedzonko prima,
Karpiu doskonały- wspólne śpiewanie kolęd przejdzie do historii ( Masz całkiem miły głos Wilku i mówię to serio)
było tak jak trzeba- miło-natomiast z Zenobiuszem Zającem umawiam się na szachy
-poważnie?
- ależ naturalnie
-Cieszę się żeś Szczęśliwy- orzekł Wilku
- oj faktycznie bardzo bardzo - a ty? Jesteś zadowolony? Niczego tobie nie brakowało?-zapytał Misiu
-owszem - rzekł Wilku- brakowało mi Luli
- cóż - odparł Misiu - widziałem ją dzisiaj. Mówiła, że się miota bo nie ma napisanej historyjki dla Salonowiczów na pierwszy dzień Świąt
- mogłeś jej powiedzieć - a znam Lulę jak nikt-nie miotaj się Lulka , nie ganiaj za własnym ogonem - wyluzuj-usiądź - historyjka dopadnie Cie sama
- tak jej powiedziałem
- i co ona na to ?
wpada po chwili rozpromieniona-Miśku -zawołała - tak się miotałam, a proszę- siadłam spokojnie i pewnie i popatrz : Historyjka napisała się sama.
Lula między 22.30 a 23 50
25 XII 2015


Komentarze
Pokaż komentarze (54)