Blog
O polskie media
MacGregor
MacGregor moherowy J23 na angielskiej prowincji
45 obserwujących 1127 notek 370629 odsłon
MacGregor, 11 grudnia 2009 r.

Wyborcza na Madagaskar!

 

Choc sa w Ojczyznie rachunki krzywd, to wydawaloby sie, iz pewne sprawy sa ponad jakimikolwiek podzialami. Za taka uwazalem przyblizenie wszystkim i godne uczczenie postaci rotmistrza Witolda Pileckiego.
 
Pierwsze wielkie zdziwienie nastapilo podczas glosowania w PE w kwietniu tego roku. Warto przypomniec owczesny artykul Yarroka . Polskojezyczni europarlamentarzysci przedlozyli wowczas lojalnosc wobec swoich niemieckich i postsowieckich partii nad lojalnosc wobec Polski, a takze nad zwykla, ludzka uczciwosc i przyzwoitosc.
 
Ostatnio w walke z Rotmistrzem zaangazowala sie wroclawska Wyborcza, robiac wszystko, by storpedowac inicjatywe nazwania jego imieniem fragmentu alei spacerowej we Wroclawiu ( tu ). Znamienne sa zamieszczane na portalu GW komentarze dyzurnego scierwa, typu: “znowu czwartorzedne sprawy, niech sie zajma psimi kupami na chodnikach, znowu pisobolszewia maci itp”.
W takich sytuacjach przypomina mi sie komunistyczna skamielina z Elektrimu ( obecnie w upadlosci ), z ktora mialem nieprzyjemnosc rozmawiac prawie 20 lat temu. Stary esbek az kipial z oburzenia, ze Sejm zamiast obradowac o waznych sprawach, typu dostawa sznurka do snopowiazalek, to kloci sie o kolor “pazurkow u orla”.
( dobrze, ze nie mowil o “bialej gesi” ).
 
Wracajac do Wyborczej: normalnemu czlowiekowi trudno to zracjonalizowac.
Jedni probuja tlumaczyc, ze skoro rotmistrza zamordowala zydokomuna, to ta sama zydokomuna walczy teraz z jego pamiecia. Istotnie, jesli gdziekolwiek szukac dzis zydokomuny, to najlacniej na Czerskiej, ale wydaje mi sie, iz nie jest to najwlasciwsze wyjasnienie.
Pewna wskazowke znalazlem zupelnym przypadkiem, natrafiwszy na wyklad prof. Ireny Grudzinskiej Gross ( zona znanego bajkopisarza? ), wygloszony w sofijskim Instytucie Spoleczenstwa Otwartego ( Soros, soros, everywhere ), pt.  Horror, not Honour: Politics of Memory in Poland ( tytyl winien brzmiec wg mnie: Horor czy honor czyli pamiec historyczna w Polsce ). Nie wiem, czy bulgarscy przedstawiciele spoleczenstwa otwartego doszli juz do siebie po tym wykladzie, ale to zupelnie inna sprawa.
Pani profesor zwrocila uwage na rzecz nastepujaca: polskie rozumienie historii oparte jest na honorze i dobrowolnym poswieceniu sie dla wyzszego dobra.
(
Przy okazji: taka jest zreszta kwintesencja cywilizacji zachodniej: samoposwiecenie sie. Archetypicznie ukazal to Tolkien we “Wladcy pierscieni”. Kazdy z druzyny pierscienia poswieca siebie w ofierze dla wyzszego dobra. Frodo Baggins bierze na siebie krzyz, kiedy mowi: “ja wezme pierscien, chociaz nie znam drogi”, zas najwiekszy bohater powiesci, Samwise Gamgee, w decydujacym momencie na Gorze Przeznaczenia, nie mogac samemu niesc pierscienia, bierze na plecy jego nosiciela. N.B. Samwise Gamgee jest odpowiednikiem Wiglafa z opowiesci o Beowulfie.
).
 
Wg prof. Janion, jedynym Zydem obecnym w historycznym dyskursie Polakow jest Berek Joselewicz ze swoim zydowskim pulkiem w czasie insurekcji kosciuszkowskiej, wlasnie ze wzgledu na zrownujacy go z Polakami heroizm i ofiare.
S.p.Marek Edelman mial powiedziec, iz Powstanie w Getcie Warszawskim bylo zainspirowane polskim heroizmem: “chcielismy pokazac, ze tez potrafimy walczyc tak, jak Polacy”.
Tymczasem dla wiekszosci osob, wojna jako taka nie ma w sobie nic z bohaterstwa, a jest jedynie zrodlem okrucienstwa i smierci biernych ( przynajmniej zewnetrznie ) ofiar.
Wg pani profesor wlasnie ta roznica w ogladzie historii ( tzn. uporczywe utrzymywanie przez Polakow dyskursu historycznego w kategorii heroizmu i dobrowolnej ofiary ) nie pozwala na napisanie wspolnej historii Polakow i Zydow. Stad ksiazki pana Jana Grossa maja za zadanie przelamanie tych stereotypow itd.
 
W tym kontekscie stosunek zydowskiej gazety do rotmistrza Pileckiego wydaje mi sie bardziej zrozumialy. Oddawanie honorow Rotmistrzowi, stawianie go za przyklad polskiej mlodziezy to przeciez nic innego tylko ciagle umacnianie owej “nienormalnosci”, ktorej na imie Polska. Wprawdzie heroizm i ofiara Rotmistrza to kwintesencja wysokiej kultury cywilizacji zachodniej, ale co ta cywilizacja ma wspolnego z podwalinami, na ktorych budowana jest wspolczesna UE?
 

 

Opublikowano: 11.12.2009 15:06.
Autor: MacGregor
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

proca.pl: Apel w sprawie śmierci Doktora Dariusza Ratajczaka. www.jarkosfera.pl

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • @ Zupelnie jak z kabaretu ELITA: O JEZU, ICKI! Jakbym byl ojcem ( w porzadku ziemskim ) ojca...
  • Trudno, jakos przezyjemy Kolegi nieobecnosc A do kosciola tez nie chodzi, bo na pokaz?
  • @Żona Lota Walentyn to rizun ( budemo strilaty lachiv i rozaty nozom )

Tematy w dziale