5 obserwujących
163 notki
255k odsłon
  180   0

„Pozdrowienia z Warszawy. Polski wywiad, CIA i wyjątkowy sojusz”

Pozdrowienia z Warszawy
Pozdrowienia z Warszawy
Pozdrowienia z Warszawy to umiejętnie napisana historia narodzin współpracy polskiego wywiadu z CIA. W zasadzie od pierwszy rozmów w Lizbonie, aż do dziś, bo Pomfret zahaczył o teraźniejszość.

„Pozdrowienia z Warszawy. Polski wywiad, CIA i wyjątkowy sojusz” - czyli zgrabnie zebrane historie polskiego wywiadu i jego sojuszu z CIA. Nakładem Wydawnictwa Znak

Kiedy książka John Pomfreta ukazała się w USA miałem nadzieję, że dość szybko zostanie przetłumaczona i wydana w Polsce. Byłem ciekaw treści, tym bardziej, że jeszcze kiedy autor pisał "Pozdrowienia" miałem przecieki, że jakiś znany amerykański dziennikarz zbiera informacje o współpracy wywiadowczej pomiędzy Polską, a USA. Jeszcze wtedy nie wiedziałem o kim mowa, ale ów dziennikarz ( jak się później okazało Pomfret), rozmawiał wtedy z polskimi oficerami, którzy bezpośrednio współpracowali z CIA – wspólne akcje, szkolenia etc. Ich nazwiska znajdują się w podziękowaniach.

Pozdrowienia z Warszawy to umiejętnie napisana historia narodzin współpracy polskiego w ywiadu z CIA. W zasadzie od pierwszy rozmów w Lizbonie, aż do dziś, bo Pomfret zahaczył o teraźniejszość. I tutaj pojawia się haczyk. Te wszystkie historie są w Polsce bardzo dobrze znane. Opisane wielokrotnie w krótszych lub dłuższych formach. Sprawa Zacharskiego tysiące razy przewijała się w wielu publikacjach. Doczekała się programów w telewizji czy wielu audycji radiowych. Pomfret dorzucił kilka „smaczków” ale historia ogólnie znana. Podobnie z tzw. „Operacją Samun”. To samo z Makowskim. Więzienia CIA w Polsce też nie schodziły z pierwszych stron gazet przez miesiące. Chociaż już współpraca Makowskiego z Vincent V. Severski (Włodzimierz Sokołowski) bardzo ciekawie opisana – generalnie książka nabiera tempa - tak po 10-tym rozdziale. Autor nie uniknął kilku nieścisłości. Np. Vincent Severski nie pracował razem z Petylickim w Szwecji – niby szczegół, ale dla całości istotny. Z drugiej  strony Pomfret mógł napisać np. o notatce/analizie Philip Hagenbeck ws. Zacharskiego, która najprawdopodobniej trafiła do Jaruzelskiego, a możliwe, że była w jakiejś części pomocna przy podjęciu decyzji o "wymianie szpiegów". Pomfret dużo uwagi poświęcił Macierewiczowi i jego „służbie” dla Polski. Te fragmenty nie są laurką. „Według CIA to na jego (Macierewicza) polecenie jako ministra spraw wewnętrznych nadzorującego kontrwywiad, w 1992 r. amerykańscy dyplomaci po dwóch latach przerwy po upadku PRL, znowu zaczęli być obserwowani i podsłuchiwani przez kontrwywiad” . Sam Macierewicz, ale też styl prowadzenia polityki na tym odcinku w opisie autora pozostawia wiele do życzenia co do relacji na linii Wywiad RP - CIA.

image

Po lekturze książki doszedłem do wniosku, że jest napisana dla czytelnika w Nowym Jorku, Chicago, Londynie czy Kapsztadzie. Później utwierdził mnie w tej opinii "człowiek z branży". Książka jest pod kogoś, gdzie te wszystkie historie są mniej znane niż w Polsce, gdzie bardzo często bohaterowie książki Pomfreta brali udział w bieżących „intrygach” politycznych. Daleki byłbym od oceny książki tak jak zrobił to Sławomir Cenckiewicz w swojej recenzji pt. „Amerykański publicysta opowiada o Polsce. Stek bajek, kłamstw i kłamstewek”.

Kilka dni temu rozmawiałem z Pomfertem, powiedział, że prof. Cenckiewicz unikał spotkania z nim, a szkoda – to byłaby ciekawa konfrontacja. Pozostała tylko korespondencyjna wymiana poglądów i opinii co do dzieła.

Biorąc pod uwagę całość uważam, że Pozdrowienia z Warszawy to ciekawa książka, zgrabnie napisana, ale dla czytelnika w Polsce może wydać się średnio interesująca, bo niemal wszystko zostało już albo napisane albo powiedziane. Pozycję z pewnością docenią zagraniczni czytelnicy.


Rabat 30% w linku

https://www.znak.com.pl/ksiazka/pozdrowienia-z-warszawy-polski-wywiad-cia-i-wyjatkowy-sojusz-pomfret-john-217998

John Pomfret urodził się w 1959 roku w Milwaukee, Wisconsin. Autor jest Amerykaninem. Studiował na Uniwersytecie Stanforda. Otrzymał tytuł licencjata i magistra studiów wschodnioazjatyckich. W 1980 roku wyjechał jako pierwszy amerykański student na Uniwersytet w Nankinie. Jest dziennikarzem i pisarzem. Pracuje dla Washington Post. Pomfret  był nominowany do Nagrody Pulitzera w kategorii dziennikarstwo międzynarodowe. Pisarz działał jako dziennikarz w krajach azjatyckich. Z Chin został wydalony za powiązania z protestującymi studentami.

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale