Pisałem już o piątkowych porankach w tok.fm. Każdy kto choć raz tego programu słuchał doskonale wie o co chodzi. Kilku podstarzałych panów, którzy nie prowadzą żadnej merytorycznej dyskusji, a są raczej czymś w rodzaju klubu wzajemnej adoracji. Wszyscy mają prawie identyczne, ostro antypisowskie poglądy i przez godzinę potrafią się wzajemnie nieźle napompować w nienawiści, okraszając to czasem szczyptą szyderstwa. Słuchanie tego nie jest zbyt rozwijające, chociaż czasami bywa nawet zabawne.
Jednak to co dzisiaj zaprezentowali głównie Tomasz Lis i red. Żakowski, było już szczytem chamstwa i obłudy. Powiem szczerze, ze przeszła mi ochota na słuchanie ich pseudo dyskusji na najbliższe kilka tygodni.
Więc, dzisiaj pod koniec pierwszej części programu, tuż przed wiadomościami o 8:20 Tomasz Lis z nieskrywaną niechęcią, do było nie było, koleżanki po fachu, prowadzącej w TVP1 program Forum pani redaktor Lichockiej, zaczął ją w sposób wyjątkowo chamski przedrzeźniać udając rżenie, choć może bardziej przypominało to ryki zarzynanego zwierzęcia. Oczywiście redaktor Żakowski, niezwykle uradowany poprosił kilkakrotnie red. Lisa o powtórzenie tych dźwięków. Zabawę mieli niezła, tylko czy nie mogliby bawić się w ten sposób w knajpie przy piwie, a nie na antenie radiowej? No chyba że ja o czymś nie wiem i piątkowy poranek w tok.fm zmienił formułę z publicystycznej na satyryczną, ale nawet wtedy ten żart, a właściwie chamski popis Lisa był raczej głupi niż zabawny. Problem jednak w tym, ze Lis nie zrobił z siebie idioty po to by rozbawić słuchaczy, a raczej wylazła z niego czysta zawiść a wręcz nienawiść do koleżanki, która ma program na głównej publicznej antenie i moim zdaniem dużo lepiej sobie radzi niż stękający redaktor Lis, który poza wątpliwej jakości docinkami nie potrafi zadać żadnego konkretnego pytania i nie radzi sobie z utrzymaniem porządku w dyskusji.
Takie cechy jak zawiść cechują też pozostałych występujących w piątkowym poranku tok.fm redaktorów. Szczególnie widać to u red. Żakowskiego. To niestety jest smutne, że Ci panowie, którzy tak często zarzucają rządzącej ekipie dzielenie Polaków na lepszych i gorszych, sami dzielą własne środowisko, uznając się za tych lepszych, na tyle lepszych, ze mają prawo w sposób chamski poniżać i wyśmiewać redaktor Lichocką, zapominając nawet o tym że ona jest kobietą, a oni ponoć kulturalnymi mężczyznami. Słoma z butów im wyłazi i nawet tego nie widzą. Krzyczą o Kaczyńskich, że sieją nienawiść, a sami własnej zapiekłości nie potrafią dostrzec. Wstyd panowie, wstyd znęcać się nad słabszą kobietą, tylko dlatego, ze ma lepszy (bez buczącej publiczności) program i umie sobie lepiej poradzić z rozgorączkowanymi politykami niż niewiedzący co ma za chwilę powiedzieć, nadużywający interkomu Tomasz Lis.
Pewnie za chwilę na stronach tok.fm będzie można posłuchać dzisiejszej porannej audycji, mam nadzieję, ze nie wytną tego fragmentu i każdy, kto ma ochotę, będzie mógł posłuchać sobie jak rży Tomasz Lis. Ostrzegam jednak, rży bardziej jak osioł niż jak Lis.


Komentarze
Pokaż komentarze (34)