MariuszM MariuszM
35
BLOG

Mężydło i podatek liniowy

MariuszM MariuszM Polityka Obserwuj notkę 5

Obejrzałem sobie we wczorajszych Autografach posła Mężydło. Nawet sympatyczny jegomość, tylko mało przekonywujący. Program był poświęcony marszałkowi Borowskiemu, a pan Mężydło został zaproszony razem z panią Natalii-Świat, żeby porozmawiać o ekonomii. Nie chcę jednak tutaj pisać o ekonomii ale o moralności i prawdomówności.

Poseł Mężydło w trakcie ostatniej kampanii wyborczej z wielką medialną pompą opuścił szeregi PiSu i przeszedł do PO. Była to pierwsza wielka zdobycz Platformy, z której strasznie cieszyli się liderzy PO. Pan Mężydło, jako główny powód swojego odejścia, podawał sprzeciw wobec zbyt dużej roli, jaką odgrywa środowisko Radia Maryja w PiSie. Co prawda złośliwi mówili, że chodziło raczej o miejsce na liście, ale to były tylko złośliwości małych ludzi. Poseł Mężydło przecież dzielnie walczył z kato-sekciarskim oszołomstwem, które zagraża Polsce. Co prawda, sekty ojca Rydzyka nie udało mu się z Polski zupełnie wyplenić, ale niejako przy okazji udało mu się zostać po raz kolejny posłem. Przyjmując niechęć, a wręcz wrogość posła Mężydło, do mocherowej sekty można było, przy odrobinie dobrej woli zrozumieć, a nawet usprawiedliwić woltę którą zrobił.

W zupełnie osłupienie wprawił mnie jednak wczoraj poseł Mężydło, kiedy usłyszałem jak z pełnym przekonaniem, patrząc bez zmrużenia oka w kamerę, bronił jak lew, podatku liniowego i prywatyzacji. Przecież to była główna oś batalii pomiędzy PiSem i PO w kampanii 2005 roku. Jakoś wtedy nie słychać było, żeby pan Mężydło startując z list PiSu bronił słynnego hasła 3x15. Mało tego, nie pamiętam żeby mu w jakikolwiek sposób przeszkadzał (ponoć) brutalny atak jaki przypuściła wtedy jego partia na podatkowe hasła Platformy.

Był moment, kiedy podczas programu powiedziano, że pan Mężydło zmienił partię, na co ten z podziwu godnym refleksem odpowiedział, że poglądów nie zmienił. Szybko zareagował Borowski i powiedział, że jak był w PiSie to chyba nie był za podatkiem liniowym. Zabawnie w tym momencie wyglądała mina posła Mężydły :). Biedny chłopina zaczął się zaraz bronić, że jak był w PiSie, to też miał takie poglądy gospodarcze jak teraz i że w PiSie była frakcja, która miała takie właśnie poglądy. Na co Borowski, z tym swoim uśmieszkiem odpowiedział, że chyba tajna :). To był strzał w dziesiątkę. Pan Mężydło musiał się czuć bardzo niekomfortowo.

Opisuję to, bo dziwi mnie bardzo, właściwie to nie mogę tego zrozumieć, jak w tak krótkim czasie, można tak radykalnie zmienić poglądy w kluczowych kwestiach, i bronić ich tak jakby były to własne przekonania wręcz od urodzenia. Przecież nawet Kaczyński jak łamał swoje obietnice to nie próbował ludziom wciskać, że np. zawsze uważał Leppera za godnego najwyższych państwowych urzędów. Tylko tłumaczył się i wyjaśniał, dlaczego musiał wejść w taką koalicję.

Pan Mężydło zaś nie tłumaczył niczego, on po prostu zawsze był za podatkiem liniowym. Czy to już bezczelność, czy jeszcze nie? Proszę pomóżcie mi zrozumieć motywy jakimi kierują się tacy ludzie.

No chyba, że rzeczywiście poseł Mężydło mówi prawdę i zawsze był liberałem głoszącym hasła o podatku liniowym i powszechnej prywatyzacji. Jeśli tak to w pełni rozumiem, dlaczego źle się czuł w PiSie i musiał przejść do PO. Szkoda tylko, że zrobił to tak późno, no i niepotrzebnie wplątał w to wszystko ojca Rydzyka.

MariuszM
O mnie MariuszM

Jesteś gościem na moim blogu od 3 kwietnia 2007 roku. Moje fotki Polecam posty »Wielkanocne wspomnienie z pogrzebu Jana Pawła II

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka