Widzę, ze pół salonu dyskutuje o homoseksualistach i o dzisiejszym wywiadzie Niesiołowskiego w Rzepie. Tacy wytrawni komentatorzy, ludzie pasjonujący się polityką, a daliście się podpuścić jak dzieci, kolejny raz na ten sam numer.
Myślicie, że przypadkiem Niesiołowski udziela wywiadu na tak kontrowersyjny temat, właśnie teraz? Przecież wiadomo, że większość jest przeciw, przecież wiadomo, ze większość mediów jest za, przecież wiadomo, że znowu będzie awantura. I o to właśnie chodzi! Wszyscy będą kłócić się o granice tolerancji, prawa mniejszości, będą krzyki, pewnie i obelgi, na pewno będzie głośno. W tym całym zgiełku, Tusk z kolesiami po cichutku będą robić swoje. Kiedy Wy będziecie dyskutować czy Tusk spotka się z Biedroniem czy nie, on po cichutku będzie odwoływał i powoływał, odwoływał i powoływał, prezesów spółek, urzędników w agencjach i ministerstwach, będzie obsadzał swoimi wszystkie atrakcyjne stołki.
Homoseksualizm to niezła zasłona dymna, podobnie jak aborcja, eutanazja, konkordat i jeszcze parę innych tematów, które rozpalają emocje i umysły plebsu, kiedy „Panowie” dzielą konfitury.
Kiedyś znajomy poseł zwierzył mi się, jak naprawdę wygląda polityka: posłowie z przeciwnych obozów potrafią skakać sobie w TV do gardeł, a po wyjściu ze studia iść razem, jak gdyby nigdy nic, na wódeczkę. Zresztą to czasami widać, jak podczas ostrzejszej dyskusji w studiu czasami ktoś się zapomni i powie Władku, Janku, Zbyszku zamiast oficjalnego panie pośle. Zawsze mnie to dziwiło, dlaczego osoby doskonale się znające i nieraz razem imprezujące, w TV udają, że się w ogóle nie znają, a nawet wręcz nienawidzą.
Znajomy poseł powiedział mi jeszcze, że prawdziwa polityka nie jest uprawiana w telewizyjnym studiu, ani nawet w sali sejmowej, tylko za zamkniętymi drzwiami. To są ostre targi i nie dotyczą one bynajmniej aborcji i homoseksualizmu, ale obsady rad nadzorczych spółek Skarbu Państwa i tego co i jak będzie prywatyzowane.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)