Ile jeszcze czasu media będą zajmować się pierdółkami? Dzisiaj mamy kolejną aferę. Minister Jasiński podarował nieistniejącemu Porozumieniu Centrum niecałe 700 tyś. złotych. Jest to mniej więcej tyle ile kosztują dwa nieduże mieszkania na obrzeżach Wrocławia i to na rynku wtórnym. Jestem pewien, że czas antenowy poświęcony na rozdmuchiwanie tej „afery” kosztował już dzisiaj TVN, Polsat i Superstację wielokrotnie więcej. Oczywiście to nie jest ważne, że to są grosze. Ważne jest, żeby to tak przedstawić, wpompować do społecznej świadomości, aby każdy wykształciuch obudzony nawet w środku nocy mógł bezbłędnie wyrecytować, jakie to olbrzymie kwoty ukradł przebrzydły Kaczor i jego banda. Oczywiście nikt z tych, którzy się uważają za inteligentniejszych od reszty społeczeństwa (bo przecież głosowali na PO), nie wysili się nawet na odrobinę własnej refleksji i nie zada sobie najmniejszego trudu, żeby dowiedzieć się na ten temat czegoś więcej, przecież wystarczy, że myślą za nich nadworni dziennikarze z pożal się Boże prywatnych stacji.
Zaraz się pewnie oburzy ta niewielka część, przejawiających jeszcze resztki samodzielnego myślenia wyborców PO i powie, że nie chodzi o to ile, ale że w ogóle podarował, a nie powinien. Że tu chodzi o zasady.
Czy rzeczywiście? Nie będę tutaj nawet próbował bronić niewinności Jasińskiego. Zapytam tylko, gdzie były zasady i dziennikarska dociekliwość, kiedy zaledwie kilka dni temu dowiedzieliśmy się, że ludzie PO ograbili miasto Szczecin na prawie 3 mln zł, to jest ponad czterokrotnie więcej niż umorzył Jasiński, kupując po zaniżonych cenach aż 54 mieszkania w Szczecinie, tj 27 razy więcej niż ilość mieszkań, które można by kupić za dług, który umorzył Jasiński ? Gdzie czołówki gazet i wiadomości telewizyjnych, gdzie są ci zatroskani dziennikarze, którzy z oburzeniem w głosie relacjonują, na jakie to wielkie miliony oszukali swoje miasto miejscowi działacze PO? Gdzie są zasady, życia publicznego, o które tak bardzo troszczą się moralne (a raczej dyżurne) „autorytety” salonu?
Nie bronię nikogo, chciałem tylko tym wpisem pokazać skalę absurdów. Jeśli o kilkaset tysięcy robi się aferę na cały kraj, to chciałbym wierzyć, że Ci święcie oburzeni politycy PO, których cały dzień pokazują wszystkie stacje, nie mają na sumieniu zmarnowanej ani jednej publicznej złotówki. Czy tak rzeczywiście jest?


Komentarze
Pokaż komentarze