MariuszM MariuszM
224
BLOG

Dlaczego inkryminowany tak często ostatnio Gross nie dostał orde

MariuszM MariuszM Polityka Obserwuj notkę 5

Widzę, że kolejna medialna nagonka na Lecha Kaczyńskiego dopiero się rozkręca. Oj, jaka straszna krzywda została wyrządzona redaktorowi Michnikowi, nie dostał orderu od znienawidzonego Prezydenta. Przecież order mu się należy i to co najmniej Order Orła Białego. Biedaczyna musi poczekać co najmniej do 2010 roku.

Jak myślicie od czego zaczął się dzisiaj słynny już piątkowy poranek w tok.fm? Oczywiście, że od niesłusznie skrzywdzonego przez kaczystowski reżim naszego największego bohatera narodowego – Adama Michnika. Wcale nie przesadzam, dzisiaj w tej niezwykle rzetelnej i opiniotwórczej stacji, redaktor Michnik został przyrównany do marszałka Piłsudskiego.

O świętej pamięci Gustawie Holoubku nawet się nie zająknęli, a to przecież też marzec 68.

Zresztą przeczytajcie sami co dzisiaj rano można było usłyszeć. Najpierw redaktor Tomasz Wołek, wyciąłem mlaskanie i odzywki w stylu „nie, nie”, dość często powtarzane przez Wołka. Swoją drogą to symptomatyczne, Pismo mówi, że mowa nasza ma być „tak, tak”, a Wołek ciągle mówi „nie, nie”.

Podkreśliłem co bardziej zabawne fragmenty, ale słowo pisane i tak nie oddaje tej ekspresji jaką red. Wołek wkłada w każde zdanie, kiedy mówi o Lechu Kaczyńskim:

Próba poniżenia Michnika poprzez nie zaproszenie, już nie mówię o odznaczeniu, ale poprzez nie zaproszenie głównej postaci, emblematycznej postaci marca 68 to jest coś w ogóle niewyobrażalnego. To jest moim zdaniem plama na honorze Lecha Kaczyńskiego. Można robić różne rzeczy, można się nie zgadzać, można być innego zdania, można kogoś nie lubić, ale nie można tak bezwstydnie fałszować historii. To jest wielkie fałszerstwo historii. Tym krokiem, tym posunięciem Lech Kaczyński, mówię to z ogromną przykrością, wpisuje się dokładnie w ten tok myślenia i postępowania, z którym wiąże się, równie ponura wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego tym razem, wtedy na pamiętnym wiecu w stoczni, że oni stoją tam gdzie stało ZOMO. To jest przyłożenie ręki do wielkiego, niewyobrażalnego zupełnie fałszu. Tu padały różne porównania, że to było tak jakby nie zaprosić na obchody strajku sierpniowego w Stoczni, Lecha Wałesy, jakby nie zaprosić z okazji podpisania traktatu wersalskiego, Dmowskiego i Paderewskiego, … Piłsudskiego. To akurat trafne porównanie, ale nawet bez tych porównań, bez tych analogii historycznych, moim zdaniem jest to wielka sromota, wielka plama na honorze, coś po prostu zawstydzającego. (…)

Ja czytałem kuuuriozalny (tak Wołek powiedział, mówiąc kuriozalny, długo i mocno pociągnął samogłoskę ‘u’) tekst na ten temat w Dzienniku, gdzie autor pisze, jednak mimo nie zaproszenia i nie odznaczenia Adama Michnika, Prezydent nie zapomniał o Nim. Nie zapomniał o Nim, bo wymienił go razem z Henrykiem Szlajferem, kiedy rekonstruował krótko tę historię marca. No to jest w ogóle zdumiewające określenie.

Prawda, że niezły z Wołka propagandysta? Mógłby z powodzeniem na wiecach występować. Pomyśleć, że kiedyś myślałem, że to fajny chłop.

To w końcu jak jest, sfałszował nasz Prezydent historię czy nie? Przecież wymienił nazwisko Michnika, jako jednego z uczestników wydarzeń marcowych, więc o co chodzi?

Czy to że zgodnie z własnym sumieniem Lech Kaczyński nie dał orderu Michnikowi jest fałszowaniem historii? Co w takim razie od wielu lat robi Adam Michnik na łamach swojej gadzinówki? Zapewne ujawnia prawdę historyczną, np. taką że Kiszczak to człowiek honoru.

Coś mi się wydaje, że zdecydowana większość z tych, którzy oddali swój głos na Lecha Kaczyńskiego, nie chciałaby, żeby On odznaczał Adama Michnika.

Poza tym, jak to jest, że nie danie orderu Michnikowi, to fałszowanie historii, wielka sromota i plama na honorze, a opluwanie prezydenta, przez imć pana Wołka futbolistę gawędziarza, to powód do dumy? Pewnie jeszcze doczeka się za to orderu od Tuska, ale to dopiero w 2010 i jak naród do reszty zgłupieje.

O Żakowskim, nie ma co pisać, bo to przypadek beznadziejny, on chciałby żeby Michnik dostał Order Orła Białego, wspomniał nawet coś o wniosku kapituły Orderu Orła Białego.

Wszystkich przebił jednak niejaki Wiesław Władyka, który odezwał się tymi mniej więcej słowami:

… Oczywiście Adam Michnik personalnie tutaj został specjalnie jakby potraktowany bardzo źle. Można też wymienić ileś więcej nazwisk ludzi których obecność ja bym tam przynajmniej jako świadków, nie wiem czy mogliby być dekorowani, bo to sprawa obywatelstwa i tak dalej. Chociażby inkryminowany tak często ostatnio Gross, który był jednym z wielkich uczestników marca, jego żona Irena Grudzińska Gross. Dlaczego ich tam nie było?

Gross już dostał w 1996 od Kwaśniewskiego Krzyż Kawalerski Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej, chyba już wystarczy? Czy może co roku ma dostawać?

Mam wrażenie, że Ci panowie żyją w jakimś Matrixie, przecież to co oni wygadują nijak się ma do rzeczywistości. Wiem im się wydaje, że oni tą rzeczywistość kreują i niestety mają poniekąd rację. Pamiętam jak Lis chwalił się kiedyś u Żakowskiego, jak to dzięki niemu Suchocka została premierem. Ponoć gdy nikt jeszcze nawet o tym nie myślał, to on wpadł na świetny pomysł i zaczął podpytywać polityków, czy to prawda, że Suchocka ma być premierem. Kilka miesięcy później rzeczywiście premierem została. Nie wykluczam, że coś w tym może być, ale jeśli to prawda, to zgroza.

Zauważyłem też dzisiaj, że Lis się zmienił. Nieudolnie próbował nawet bronić Prezydenta i próbował wskazać jakieś obszary działalności, w których Lech Kaczyński odnosi sukcesy, wspomniał coś o polityce zagranicznej, ale go zakrzyczeli. Pozostałym panom nic, absolutnie nic się w prezydencie nie podoba i nie ma żadnej dziedziny za którą można byłoby Prezydenta pochwalić. Jakoś dziwnie nie współbrzmiał dzisiaj rano głos Lisa ze zgodnym dotąd chórkiem podstarzałych malkontentów. Jak to dziwnie zmiana pracodawcy wpływa na zmianę tego co i jak mówi znany dziennikarz. Oj, żeby redaktor Lis nie stracił starych przyjaciół.

Dzisiaj było fałszowanie historii, ciekawe co wymyślą za tydzień panowie czterej w tym swoim kabarecie? Który zacznie i o co oskarży Prezydenta? Można obstawiać zakłady. Ja stawiam na Wołka, w nim zacietrzewienie jest chyba największe, reszta to cynicy, Wołek przy nich wygląda jak błędny rycerz. Pamiętam jak kiedyś rozprawiali na temat możliwości impeachmentu. Bardzo ciekawe co za tydzień wymyślą.

MariuszM
O mnie MariuszM

Jesteś gościem na moim blogu od 3 kwietnia 2007 roku. Moje fotki Polecam posty »Wielkanocne wspomnienie z pogrzebu Jana Pawła II

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka