Prosto z mostu
WOLNOŚĆ I PRAWDA
0 obserwujących
27 notek
31k odsłon
1034 odsłony

Miłość

Wykop Skomentuj

Pod jednym z materiałów na moim blogu YT, pewien internauta zamieścił komentarz, z którego odczytałem, iż zdaje sobie sprawę , że Jahwe nie jest naszym prawdziwym Ojcem, jednakowoż  ponieważ PRAWDZIWEGO nie zna, to bezpieczniej uznać za prawdę - boga wszechmogącego Jahwe i zarządzany przez niego świat, niż brnąć w nieznane. Trzeba przyznać, że postawa taka jest jak najbardziej logicznie zasadna, bowiem internauta  ten uznał, że lepiej bytować tak jak obecnie, niż wcale. Nie znając Ojca  nie wiemy czego można się po Nim spodziewać, natomiast świat Jahwe jest nam już jako tako znany, a nawet z góry wiemy co nas tu spotka, choć chyba niewielu z nas zdaje sobie z tego sprawę;


Rdz3,19
19 W pocie więc oblicza twego będziesz musiał zdobywać pożywienie, póki nie wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś i w proch się obrócisz!»  - BT

Takie prawo ogłosił temu światu Jahwe , którego chrześcijanie okrzyknęli swoim OJCEM  - STWÓRCĄ , a następnie uznali w swych sercach, że będą mu najwierniej służyć, gdyż jest miłością, jak to przeczytali w Biblii;

1J4,8
8 Kto nie miłuje, nie zna Boga, bo Bóg jest miłością.- BT

Sam jestem ojcem, ulegam rozmaitym emocjom, lecz nie wyobrażam sobie abym mógł wypowiedzieć  słowa Rdz3,19 do kogokolwiek, a cóż dopiero do własnego dziecka.  Jan naucza, że Bóg jest miłością – czy mówi o bogu z Rdz3,19


1J3,1
1 Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi :  i rzeczywiście nimi jesteśmy. Świat zaś dlatego nas nie zna, że nie poznał Jego. – BT


Jan gada, że świat nie poznał JEGO. Kogo? W niebieskim tle znajduje się odpowiedź. A o czym ja gadam na swoich blogach? Czyż nie o tym samym co Jan? Na czym zatem polega różnica w przekazie Jana i moim? Ano na tym;


J4,10
10 W tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy4. – BT


W apokryfie NT zapisano, iż Jan uważał , że nasz Ojciec nakazał zamordować niewinnego człowieka - Jezusa, coby udobruchać własne ego, dzięki czemu przebaczył nam nasze grzechy. Jako Ojciec z trzydziestoletnim stażem, nie dostrzegłem we własnych dzieciach ni jednego grzechu.  Skoro nasz Ociec uczynił mnie na swe podobieństwo znaczy,  że i On nie dostrzega w nas żadnych grzechów, albowiem MIŁOŚĆ nie pamięta złego;


1Kor13,5
5 nie dopuszcza się bezwstydu, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; - BT

Rdz3,19
19 W pocie więc oblicza twego będziesz musiał zdobywać pożywienie, póki nie wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś i w proch się obrócisz!»  - BT

Czy zatem bóg z wersetu Rdz3,19 jest miłością? ŻADNĄ MIARĄ, albowiem  nie wypełnia on wersetów PISMA!

Udowodniłem już wielokrotnie na blogach, że nasz Ojciec nie przyjmuje i nie domaga się od nikogo z nas  żadnych ofiar , nie inaczej jak my sami, nie potrzebujemy i niedomagamy się krwawych ofiar od naszych własnych dzieci. Wszak wszyscy jak jeden, pomagamy naszym dzieciskom jak potrafimy najlepiej, aby bezpiecznie doprowadzić je ku DOROSŁOŚCI. Ile nas to kosztuje? Bardzo dużo, i nie koniecznie chodzi o pieniądze.


Skoro nie krwawa ofiara mesjasza jest dowodem miłości naszego Ojca, to co?  Wolność – tylko nasz Ojciec obdarowuje nią WSZYSTKIE swoje dzieła. Skoro nasz Ojciec uczynił nas WOLNYMI istotami, to logika podpowiada, że był na 100% pewny, iż WOLNOŚĆ absolutnie nie stanie się przyczyną naszej zguby czy upadku. Dlaczego tak uznał?  Ano dlatego, że JEGO dzieła są DOSKONAŁOŚCIĄ. Możni tego świata stanowczo sprzeciwiają się  WOLNOŚCI, lecz jedynie w stosunku do własnych braci i sióstr, albowiem sami siebie obdarzają IMMUNITETEM, czyli świstkiem, który zapewnia im WOLNOŚĆ, a świstek ów stawia tychże mędrców  w  jak najgorszym świetle NIEPRAWOŚCI.

Siadając dziś do komputera sądziłem , że kwestię słowa MIŁOŚĆ załatwię w kilka minut, lecz gdy zapragnąłem zdefiniować ów słowo, siedziałem kilka chwil wpatrzony w klawiaturę laptopa i nie wcisnąłem nawet jednego klawisza. Zajrzałem więc do WIKIPEDII, a tam elaborat że olaboga, tyle że kwestie w nim poruszone wydają się być nieposegregowane,  jakby każda należała do  innej parafii;

Miłość – uczucie[1], typ relacji międzyludzkich...

https://pl.wikipedia.org/wiki/Mi%C5%82o%C5%9B%C4%87


Skoro miłość dotyczy relacji międzyludzkich, znaczy że Bóg został WYKLUCZONY  z ziemskiej definicji słowa MIŁOŚĆ. Skoro za boga świat uznaje Jehowę, wcale mnie toto nie dziwi, albowiem niejednokrotnie już wspominałem, że za tym imieniem skrywają się LUDZIE, a nie STWÓRCA.  Jak w każdym przypadku tak i w tym,  jedynym źródłem wiedzy jest BIBLIA, albowiem ludzkie definicje sklecone na kanwie własnego rozumu czy partyjnej legitymacji, stanowią BUBLE nie mające nic wspólnego z rzeczywistością. Zaglądamy zatem do Książki;

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale